Vectra wyklucza oddanie kontroli

Mariusz Zielke
opublikowano: 2003-05-08 00:00

Telewizja kablowa Vectra jest otwarta na nowych inwestorów finansowych. Wyklucza jednak oddanie kontroli nad spółką konkurencyjnej sieci.

W wakacje mogą nastąpić zmiany kapitałowe w Vectrze, operatorze jednej z największych w Polsce telewizji kablowych. Sprzedażą pakietu akcji są zainteresowane fundusze zarządzane przez BRE Private Equity, które mają 26 proc. akcji przejętych za 120 mln zł. Niewykluczone, że obok sprzedaży pakietu mogłoby dojść do podniesienia kapitału.

— To jednak zależy od porozumienia z BRE Private Equity i potencjalnym nabywcą akcji. Spółka jest zainteresowana pozyskaniem inwestorów finansowych, a nie branżowych — mówi Marcin Duszyński z Capital One Advisers, doradzającej Vectrze w operacjach kapitałowych.

Wśród chętnych na akcje Vectry wymienia się m.in. Multimedia Polska, konkurencyjnego operatora. Potwierdził to Marek Szeliga, prezes Multimediów. Zdaniem Marcina Duszyńskiego, ta możliwość nie wchodzi w rachubę.

— Nie widzimy szans na porozumienie z Multimediami. Ze swoją pozycją rynkową Vectra może stać się ośrodkiem konsolidacji, ale nie przedmiotem przejęcia — twierdzi Marcin Duszyński.

Spółka ma inną strategię biznesową od konkurencji, stąd fuzja z takim graczem mogłaby przynieść więcej szkody niż pożytku. Vectra skupia się na rozwoju sieci w mniejszych ośrodkach miejskich, gdzie jest duży potencjał wzrostu, i nie planuje rozwoju usług telefonicznych, o których myślą inni operatorzy kablowi.

— Liczymy na zacieśnienie współpracy z TP SA, dla której chcemy być partnerem, a nie konkurentem — twierdzi Marcin Duszyński.

W tej sytuacji nawet gdyby Multimedia kupiły akcje posiadane przez BRE Private Equity, to i tak nic by nie zyskały, ponieważ 26-proc. pakiet nie daje wpływu na zarządzanie spółką.

Wśród zainteresowanych zakupem wymienia się konsorcjum funduszy Hicks Muse Tate & Furst, Emerging Markets Partnership i Argus Capital Partners, które kupiło od Elektrimu grupę sieci kablowych (z Aster City na czele) za 110 mln EUR (470 mln zł). Niewykluczone, że do rozmów zaproszone zostaną też polskie fundusze bankowe.