Operator jeszcze w tym roku chce mocno wejść na warszawski rynek. Zapowiada się ostra walka, która może skończyć się fuzjami.
Przejęcie Spraya jest dla Vectry tylko przyczółkiem do ekspansji na rynku warszawski. Tomasz Żurański, prezes drugiego co do wielkości operatora kablowego, podkreśla, że wkrótce rozpocznie się budowa jednej z najnowocześniejszych sieci w Polsce.
— Na bazie umowy dzierżawy mamy dostęp do infrastruktury Spraya. Będziemy jednak dalej rozbudowywać własną sieć— mówi Tomasz Żurański.
Firma ma wprowadzić usługi w Warszawie jeszcze w tym roku. Oferta będzie taka jak w innych miastach, gdzie Vectra już zapuściła korzenie — internet, telefon, telewizja kablowa i cyfrowa, a w przyszłym roku także wideo na żądanie.
— Chcemy w krótkim czasie zostać trzecim operatorem na warszawskim rynku — zapowiada Tomasz Żurański.
Zapowiada się więc ostra walka, zwłaszcza że podobny plan mają Multimedia (zresztą też otrzymały ofertę przejęcia Spraya). Po informacji o akwizycji Krystyna Kanownik, rzeczniczka spółki, mówiła nam, że decyzja Vectry potwierdza tylko słuszność strategii Multimediów.
— Nasze wyniki i rezultaty działania będą lepsze niż poczynania konkurentów. Nie ukrywamy, że zamierzamy powalczyć o klientów konkurencji — mówi prezes Vectry.
Akwizycja Spraya i obecność w Warszawie jest przygotowaniem do nieuniknionej, jego zdaniem, w najbliższych latach konsolidacji, która spowoduje fuzje największych konkurentów.
Vectra docelowo zamierza mieć 100 proc. udziałów i wycofać Spray z giełdy. Trwa właśnie skup walorów, który ma zakończyć się 19 marca.
— Wezwanie do 100 proc. akcji było jednym z warunków postawionych przez dotychczasowych udziałowców Spraya. Chcieli w ten sposób zadbać o pozostałych akcjonariuszy. Uważamy, że cena zaproponowana przez nas jest bardzo atrakcyjna. Wskaźnikowo daje wycenę innych podmiotów z branży notowanych na GPW. Zawiera również ponad 30-procentową premię w stosunku do ceny akcji Spraya w przededniu dniu transakcji — mówi Tomasz Żurański.
Vectra płaci za akcję przejmowanej spółki 10,76 zł.