"Venocar" już przyjechał

ŁO
opublikowano: 2011-06-09 10:19

Zachęceni zaproszeniem i uwagą, że okazja uwiecznienia prototypu Arrinera-VENO może się prędko nie powtórzyć, wysłaliśmy dziś mocną ekipę na pokaz super-samochodu.

Dziennikarzy zaproszono do Klubu Polskiej Rady Biznesu (Al. Ujazdowskie 13, Warszawa) na godzinę 10. Ale okazało się, że jest opóźnienie. Sala była nieprzygotowana, a samochód jeszcze nie dojechał z Żerania. Zapowiadane opóźnienie: 1,5 godziny. O 11.35 auto pojawiło się. Przyjechała laweta z przysłoniętym białym płótnem samochodem. Władze spółki poinformowały, że opóźnienie wynikało z tego, że laweta się spóźniła.  Specjalnie na prezentację przyjechał Lee Noble, konstruktor, który pomaga przy budowie produkcyjnej wersji Arrinery.

Polski superauto wreszcie ujrzało światło dzienne. - Agresywny tył z olbrzymimi diodowymi światłami. Robi dobre wrażeni - donosi specjalny wysłannik Pulsu Biznesu. Tapicerka pomarańczowo-czarna. Sercem maszyny jest silnik dostarczony przez GM, używany w corvette'ach. 

Trasę Żerań-centrum Warszawy już kiedyś przejechaliśmy. Umilmy sobie zatem oczekiwanie na premierę przypomnieniem, jak powstawało auto spółki z NewConnect.