ViaToll połknie 500 km dróg

opublikowano: 22-07-2013, 00:00

Do października 2018 r. do kasy drogowców wpłynie 1,76 mld zł. Budowa i utrzymanie bramek pochłoną 167,5 mln zł

2,2 tys. km — tyle dróg jest obecnie objętych systemem viaToll, czyli elektronicznymi opłatami ponoszonymi przez kierowców aut ciężarowych. Wkrótce do systemu włączone zostanie kolejne 500 km szybkich tras, głównie nowych autostrad i dróg ekspresowych. Już w październiku kierowcy tirów zapłacą m.in. za przejazd autostradą z Warszawy do Łodzi, obwodnicą Gdańska czy niedawno oddanymi do ruchu odcinkami A4 na Rzeszowszczyźnie. W grudniu natomiast do systemu dołączą m.in. S17 na Lubelszczyźnie oraz stołeczna S79 Lotnisko — Marynarska i S2 Konotopa — Puławska.

Miliardy w systemie

Na początku lipca minęły dwa lata od wprowadzenia w Polsce e-myta. W tym czasie kierowcy 751 tys. zarejestrowanych w systemie aut wpłacili 1,8 mld zł. Dzięki włączeniu nowych dróg roczne wpływy będą wyższe o ponad 300 mln zł. W sumie dzięki 500 km nowych dróg do końca października 2018 r. (wtedy wygasa umowa z Kapschem, który montuje i zarządza systemem) z systemu viaToll wpłynie 1,76 mld zł. Koszty postawienia i utrzymania bram, na których zamontowane są kamery i urządzenia naliczające opłaty, sięgną 167,5 mln zł.

Resort transportu uważa, że po wprowadzeniu e-myta kierowcy będą unikać nowych płatnych dróg. „W początkowym okresie może nastąpić odpływ ruchu pojazdów ciężkich na drogi alternatywne” — prognozują urzędnicy w uzasadnieniu do projektu rozporządzenia. Zakładają jednak, że po roku użytkownicy przyzwyczają się do opłat wrócą na autostrady i drogi ekspresowe, by oszczędzać czas.

Walka o klienta

Dzięki rozszerzeniu sieci płatnych dróg nieco zyskać może też kolej.

— Dziś koleją przewożone są głównie towary masowe, takie jak węgiel, choć i w ich przypadku mali odbiorcy coraz chętniej korzystają w transportu drogowego. Większość klientów przeniosła się na drogi. Ostatnio nawet dostawcy towarów średniogabarytowych, np. cementu czy innych materiałów budowlanych, coraz częściej rozważają transport samochodowy. O ten segment toczy się więc rywalizacja między przewoźnikami kolejowymi a drogowymi. Włączenie w viaToll nowych odcinków dróg powoduje, że średni koszt transportu drogowego rośnie, więc być może odpływ tych klientów z torów na drogi zostanie nieco przyhamowany — uważa Michał Beim, ekspert Instytutu Sobieskiego.

Atutem transportu płatnymi drogami jest jednak szybkość.

— Średnia prędkość drogowego transportu towarów w Polsce to 50-60 km/h, koleją — nieco ponad 20 km/h. Oddawanie do ruchu nowych odcinków dróg powoduje, że przepaść się pogłębia, bo prawie nie modernizujemy linii kolejowych przeznaczonych do przewozu towarów — ocenia Michał Beim.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / ViaToll połknie 500 km dróg