Firma była sponsorem najbardziej utytułowanej polskiej drużyny „szczypiorniaka” od 18 lat.

- Koronawirus dotknął naszą działalność. Muszę być odpowiedzialny wobec moich pracowników i ich rodzin. Zatrudniam dwa tysiące osób, dodatkowo jeszcze tysiąc osób na umowę zlecenie. Jestem wdzięczny za te osiemnaście lat. To była przyjemność i najlepsza reklama. Budowaliśmy ten klub, staliśmy się europejskich potentatem – powiedział Bertus Servaas, prezes VIVE Group. Zapewnił, że zrobi wszystko, aby VIVE już za rok wróciło do sponsorowania kieleckiego klubu.
Jak piszą Wirtualnemedia.pl, w klubie została wprowadzona oszczędnościowa strategia. Sarvaas zaznaczył, że aby walczyć dalej o wysokie cele, w budżecie brakuje 2,5 mln zł.
