Vivendi odbija Erę

Katarzyna Latek
opublikowano: 11-01-2010, 07:11

Vivendi chce wejść do siedziby Ery jako pełnoprawny udziałowiec. Jednocześnie żąda jednak odszkodowania za utratę tych udziałów.

Chcemy zjeść ciastko i mieć ciastko — tak można podsumować walkę Vivendi o udziały w Polskiej Telefonii Cyfrowej. Warszawski sąd apelacyjny kolejny raz przyznał rację francuskiemu operatorowi. Właśnie uznał na terenie Polski wyrok Arbitrażu Londyńskiego. Przyznaje on Vivendi prawo do odszkodowania wysokości 1,9 mld EUR. To odszkodowanie za utratę wpływu na PTC, w której Vivendi miało 48 proc. udziałów.

— Zawiodła linia obrony Elektrimu, kontynuowana przez zarządcę tej spółki, jakoby wyroki sądu polubownego w Londynie były wydane niezgodnie z polskim prawem, a tym samym "wadliwe", bo zostały wydane po ogłoszeniu upadłości Elektrimu. Sąd Apelacyjny jednoznacznie podzielił argumentację Vivendi, przyjętą następnie przez sąd arbitrażowy i sądy angielskie, że wpływ upadłości na toczące się postępowanie arbitrażowe określało prawo angielskie, a nie polskie — komentuje Anna Maria Pukszto, radca prawny i partner w kancelarii Salans, reprezentującej Vivendi.

Kwota odszkodowania robi wrażenie, jednak wiadomo, że od upadłej spółki ciężko będzie takie pieniądze wyrwać. Prawnicy Vivendi sugerują więc, że prawo daje im możliwość domagania się odszkodowania od zarządu i rady nadzorczej Elektrimu. Jak to możliwe? Piotr Nurowski, prezes Elektrimu, w czasie niedawnego przesłuchania przed sądem przyznał, że w lipcu 2007 r. spółka była w krytycznej sytuacji. I według prawników Vivendi za późno złożył wniosek o upadłość.

Więcej o zamieszaniu wokół teleoperatora w poniedziałkowym Pulsie Biznesu

To musisz wiedzieć dziś rano
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
×
To musisz wiedzieć dziś rano
autor: Kamil Zatoński
Wysyłany codziennie
Kamil Zatoński
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Latek

Polecane