Koncern tym samym realizuje ambicję budowy elektrycznego auta, który nie spowoduje emisji szkodliwego dwutlenku węgla do atmosfery ziemskiej.
- Jest to nowy rodzaj poruszania się, nowy koncept pojazdu. Jeżeli ograniczysz ilość miejsc w samochodzie, to zmniejszysz wagę pojazdu, jego rozmiar, tym samym auto będzie potrzebowało mniej energii do przewiezienia użytkownika – wyjaśnia Jurgen Leohold, kierownik badań w Volkswagenie.
Producent nie ujawnia, zasięgu samochodu, maksymalnej prędkość, ani innych szczegółów dotyczących pojazdu.
- Produkcja szkodliwego CO2 będzie zależała od rodzaju zasilania pojazdu. W wypadku, gdy będzie to energia odnawialna, to emisja spalin wyniesie zero - stwierdza Leohold.
Jednoosobowe samochody są rzadkością w historii motoryzacji. Poza niszowym skuterem Segway, który nie jest dozwolony na drogach publicznych, bądź nie spełniającym wymogów bezpieczeństwa, brytyjskim Sinclair 5, światowa motoryzacja w sektorze samochodów jednoosobowych ma niewiele do zaoferowania.
Volkswagen, poprzez wprowadzenie na rynek nowego modelu, pragnie objąć prowadzenie w produkcji samochodów nowej technologii i elektrycznych. Koncern na 2013 r. przewiduje debiut nowego, zasilanego elektrycznie - Volkswagena Golfa.
Martin Winterkorn, prezes VW, pragnie aby do 2018 r. 3 proc. samochodów produkowanych przez koncern było zasilanych baterią elektryczną.
