Rubel drugi dzień z rzędu bije rekord słabości wobec dolara.

- Nie ma szczególnie dużej paniki, jak dotąd, choć zmienność powoduje, że ludzie zrobili się nerwowi – skomentował Jurij Sołowiew, pierwszy wiceprezes VTB Banku, który uczestniczy w forum ekonomicznym w Davos. - Widzimy eksporterów codziennie po stronie sprzedaży. Bank centralny jak dotąd nie interweniował, nic takiego nie widzieliśmy – dodał.
Rubel zmierza do zanotowania największego dwudniowego osłabienia do dziewięciu miesięcy. Głównym powodem jest spadek notowań ropy. Rubel jest najmocniej słabnącą z walut gospodarek wschodzących. Traci w czwartek blisko 5 proc. Za dolara trzeba zapłacić 85,4 ruble.
- Ludzie przywykli w pewnym stopniu i nauczyli się dostosowywać do wahań kursu – powiedział Andriej Kostin, prezes VTB.
Implikowana trzymiesięczna zmienność rubla ustępuje jedynie argentyńskiemu peso.
- Nie ma szoku walutowego, nie dostrzegamy nadzwyczajnych zachować klientów – powiedział Kostin.
Jego zdaniem, jest mało prawdopodobne, aby rubel umocnił się w tym roku. Bank centralny może działać jedynie, aby łagodzić duże fluktuacje kursu rubla, uważa Kostin.