W 2002 r. zniknie część pośredników
Janusz Lisiecki, prezydent PFRN, przypomina o licencjach
Janusz Lisiecki, prezydent Polskiej Federacji Rynku Nieruchomości, przypomina, że już od stycznia 2002 r. nie będzie można świadczyć usług pośrednictwa bez licencji. Tymczasem wielu pośredników nie zdało jeszcze egzaminów. Może się więc okazać, że na początku przyszłego roku z rynku zniknie część pośredników.
Zgodnie z ustawą o gospodarce nieruchomościami, od 1 stycznia 2002 r. każdy, kto chce wykonywać czynności pośrednictwa, powinien posiadać licencję zawodową. Do końca roku 2001 pozostało dziesięć miesięcy, a tymczasem stosunkowo niewielu pośredników zdobyło odpowiednie uprawnienia.
Niefrasobliwość
Na stronie internetowej Polskiej Federacji Rynku Nieruchomości (PFRN) została zamieszczona informacja, że do 30 stycznia 2001 r. licencję uzyskało zaledwie 1,3 tys. pośredników.
— Myślę, że większość osób nie przyjmuje do wiadomości, że nastąpi ten moment. Wielu pośredników nie zdaje sobie sprawy, że najpierw trzeba ukończyć kurs kwalifikacyjny, który trwa od 1,5 do 3 miesięcy, a następnie zdać egzamin. Nie ma problemu, gdy uda się uzyskać wszystkie zaliczenia za pierwszym razem, jednak trzeba pamiętać, że w razie niepowodzenia do kolejnego egzaminu można przystąpić dopiero po upływie 3 miesięcy — tłumaczy Janusz Lisiecki, prezydent Polskiej Federacji Rynku Nieruchomości.
Podstawa działalności
Sami pośrednicy różnie traktują konieczność zdobycia uprawnień. Niektórzy uważają, że licencja powinna być czymś ekskluzywnym, przeznaczonym dla wąskiej grupy specjalistów. Z taką postawą nie zgadza się jednak prezydent federacji, który jest zdania, że licencja powinna być podstawą działalności wszystkich pośredników.
— Dopiero od momentu uzyskania licencji pośrednik powinien rozpocząć pracę nad budowaniem jakości obsługi. Sam papier nikomu nie zagwarantuje sukcesu rynkowego — uważa Janusz Lisiecki.
Wbrew pozorom, czasu na uzyskanie licencji jest coraz mniej, a jeszcze wielu pośredników ich nie ma. Ich brak może spowodować, że z rynku zniknie wiele agencji.
Alternatywa
— Ustawa o gospodarce nieruchomościami mówi bardzo wyraźnie, że pośrednik może wykonywać czynności pośrednictwa przy pomocy innych osób, za których działania będzie ponosił pełną odpowiedzialność zawodową. Sądzę, że agencje będą starały się wykorzystywać tę możliwość, dzięki której nie będą musiały likwidować swojej działalności. Może jednak dojść do sytuacji, że na rynku, np. warszawskim, będzie działać około 200 licencjonowanych pośredników, ale tych 200 pośredników będzie brało odpowiedzialność za tysiąc innych osób. Właściciel firmy posiadający licencję będzie mógł zatrudnić czterech pracowników, ale to on będzie za nich odpowiadał — twierdzi Janusz Lisiecki.
Podkreśla, że to dlatego często pojawiają się ogłoszenia o licencjonowanych biurach, a przecież nie ma takiego pojęcia. Jest licencjonowany pośrednik, czyli osoba fizyczna, która w danym biurze może świadczyć usługi pośrednictwa.
Raz w miesiącu
Egzaminy na licencje odbywają się średnio raz w miesiącu. Konkretne daty podawane są na stronie internetowej PFRN. Obecnie nie ma problemu z dostaniem się na egzamin. Komisja egzaminacyjna nie może jednak zagwarantować, że ta sytuacja będzie się identycznie przedstawiać pod koniec 2001 roku. Jeśli zbyt wielu pośredników będzie zwlekać, to może się okazać, że wejdą w nowy rok bez licencji, a to w efekcie będzie oznaczać zawieszenie działalności.
Licencje stały się już faktem. Z sondy przeprowadzonej przez federację wynika, że większość pośredników uważa, że licencje powinny być obowiązkowe (76 proc.). Do wyników sondy, zamieszczonej na stronie federacji, dołączono tylko komentarz jednago z uczestników badania, który stwierdził, że popiera licencje, ponieważ dzięki nim pośrednictwem będą zajmować się fachowcy, a nie przypadkowi ludzie.