W Bełczu powstanie ośrodek rehabilitacji

Piotr Wielicki
opublikowano: 2000-09-21 00:00

W Bełczu powstanie ośrodek rehabilitacji

Ogólnopolska Fundacja na Rzecz Dzieci Niepełnosprawnych Promyk Słońca chce otworzyć w miejscowości Bełcz Wielki koło Góry europejski ośrodek rehabilitacji neurologicznej.

Obiekt zostanie oddany do użytku w 2002 r. Dla gminy Niechlów to szansa na 50 dodatkowych miejsc pracy oraz rozwój agroturystyki.

Adaptacja zabytkowego pałacu, w którym mieścić się będzie siedziba ośrodka, potrwa 2 lata i będzie kosztowała około 6 mln zł. Obiekt zostanie oddany do użytku w 2002 r.

— Ośrodek musi reprezentować wysoki poziom, aby udało się do niego przyciągnąć pacjentów z Europy Zachodniej. Tylko dzięki temu inwestycja fundacji będzie rentowna — mówi Jan Głuszko, wójt gminy Niechlów.

Oprócz pałacu, fundacja chce również zagospodarować całe otoczenie zabytkowego obiektu. Obecnie stara się w Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa o nieodpłatne przekazanie bloku mieszkalnego, w którym w przyszłości zamieszkają specjaliści zatrudnieni w ośrodku.

Z pomocą gminy rozpoczęła również proces odzyskiwania zakładu rolnego w Bełczu Wielkim, który będzie zagospodarowany dla potrzeb hipoterapii i produkcji zdrowej żywności.

Według Jana Głuszki, uruchomienie ośrodka przyniesie również korzyści gminie. W ośrodku znajdzie zatrudnienie około 50 osób. Kolejne miejsca pracy zostaną utworzone w zakładzie rolnym. Mieszkańcy Bełcza i okolic będą świadczyć usługi agroturystyczne, hotelarskie i handlowe dla odwiedzających ośrodek gości i pacjentów.

— Przystosowanie gospodarstw do świadczenia usług agroturystycznych wymaga od mieszkańców nakładów finansowych. Ludzie boją się ryzyka, dlatego czekają, aż inwestor wejdzie na teren budowy. Wówczas i oni przystąpią do działania — wyjaśnia Jan Głuszko.

Jego zdaniem, ośrodek przyczyni się także do nawiązania rozległych kontaktów zagranicznych. Władze Niechlowa liczą na pozyskanie krajowych i zagranicznych inwestorów, zainteresowanych gminnymi terenami oraz łatwiejszy dostęp do europejskich środków finansowych.

— Najpierw jednak musimy dostosować wieś do standardów europejskich, poprawić infrastrukturę i zbudować nowe drogi. To wszystko wymaga czasu i pieniędzy — mówi Jan Głuszko.