W dalekich Chinach powiało optymizmem

MZ
opublikowano: 2010-02-04 00:00

Chińskie indeksy giełdowe ruszyły z kopyta do odrabiania strat. W środę Shanghai Composite Index wzrósł o 2,4 proc., notując najmocniejszy jednosesyjny wzrost od sześciu tygodni. Silną zwyżką zapewnił indeksowi wybicie do

poziomów z 24 grudnia 2009 r.

Wczorajsze wybicie było jednak poprzedzone wyraźną korektą całej rocznej fali

wzrostowej. We wtorek indeks spadł do najniższego poziomu od 12 października ubiegłego roku, a od początku tego roku stracił już 10 proc. Być może inwestorzy doszli do wniosku, że ostatnia przecena po prostu była przesadzona.

"Inwestorzy, którzy nie weszli do Chin, powinni to teraz właśnie zrobić" — mówi Christopher Wood, główny strateg niezależnego biura

maklerskiego CLSA w Manili.

Według niektórych analityków korekta, która może potrwać od dwóch do trzech miesięcy, jest okazją do zainwestowania w akcje banków, spółek budowlanych i producentów towarów konsumpcyjnych.

Przy okazji zyskującej giełdy w Chinach warto zwrócić uwagę na miedź, której notowania w dużym stopniu zależą od koniunktury tamtejszej gospodarki. Podczas gdy inne surowce (np. ropa) odrabiają wcześniejsze straty, miedź zachowuje się wyjątkowo stabilnie i notuje relatywnie mniejsze wzrosty.

"Jest to związane z doniesieniami z Chin, które są głównym konsumentem miedzi i zaczynają zacieśniać politykę monetarną w celu schłodzenia gospodarki. To z kolei może wstrzymywać rosnący do tej pory popyt na ten surowiec i stanowić sygnał do spadku jego ceny" — uważa Anna Lachowiecka, analityk XTB.

Należy też zwrócić uwagę, że globalne zapasy miedzi od dłuższego czasu rosną. To może świadczyć o już istniejącej nadpodaży.

"W dłuższej perspektywie powinno to powstrzymywać wzrost ceny miedzi" — przewiduje analityk XTB.