W dywidendowym układzie idzie nowe

Kamil Zatoński
opublikowano: 20-11-2018, 22:00

Kierunkowe propozycje podziału zysku, przedstawione przez Pekao, to sygnał możliwych przetasowań w rankingu dywidendowej hojności banków

Co najmniej 90 proc. zysku za 2018 r., 60-80 proc. zysku za 2019 r. i 50-75 proc. zysku za 2020 r. — takie wypłaty zapowiedział zarząd Banku Pekao, instytucji, która od długiego czasu dzierży miano najbardziej hojnej dla akcjonariuszy. Z zysku za 2017 r. bank wypłacił 7,9 zł na akcję, dystansując konkurentów pod względem wysokości stopy dywidendy (czyli stosunku dywidendy na akcję do kursu giełdowego). Anali-tycy oczekują, że premia za 2018 r. będzie porównywalnej wielkości, co ta za zeszły rok. Od 2019 r. spodziewają się jednak obniżki. Dlatego komunikatem z Pekao zaskoczeni nie są.

Bank Pekao, kierowany przez Michała Krupińskiego i Bank Handlowy,
którego prezesem jest Sławomir Sikora, zdecydowanie wyróżniają się w sektorze
bankowym wysokością dywidend. To w najbliższych latach może się jednak zmienić
Wyświetl galerię [1/3]

CZOŁÓWKA:

Bank Pekao, kierowany przez Michała Krupińskiego i Bank Handlowy, którego prezesem jest Sławomir Sikora, zdecydowanie wyróżniają się w sektorze bankowym wysokością dywidend. To w najbliższych latach może się jednak zmienić

— Fakt, że stopa wypłaty z zysku będzie w Pekao spadała, jest zgodny z naszymi oczekiwaniami. Zakładaliśmy tylko nieco inną ścieżkę — 100 proc. za 2018 r., 80 proc. za 2019 r. i 50 proc. za 2020 r. — mówi Mateusz Krupa, analityk Erste.

— Kierunek zmian nie jest zaskoczeniem, zarząd sygnalizował wcześniej, że dywidenda może być mniejsza. Spadek dywidendy w przyszłych latach jest nieznacznie większy niż się spodziewałem — dodaje Michał Sobolewski, analityk Domu Maklerskiego BOŚ, cytowany przez PAP.

Jego zdaniem, rozbieżność wynikać może z tego, że być może zarząd banku spodziewa się szybszego wzrostu niż zakłada to rynek. — Byłoby to pozytywnym zaskoczeniem. Bank będzie płacił mniejszą dywidendę, ale będzie prawdopodobnie rósł w szybszym tempie niż za czasów poprzedniego właściciela — mówi analityk DM BOŚ. Mateusz Krupa również uważa, że zmiana w polityce dywidendowej to konsekwencja

decyzji zarządu banku o tym, by przyśpieszyć wzrost, na co potrzeba kapitału. Ale ważne może być też coś innego — niedawno minął rok od objęcia sterów w Pekao przez Michała Krupińskiego. Kurs jest niższy o 16 proc., a kapitalizacja zmniejszyła się o ponad 5 mld zł. Kurs największego rywala — PKO BP — spadł w tym czasie o 1,5 proc., a wartość rynkowa o 650 mln zł. Tyle że PKO BP wypłaciło za ubiegły rok skromną dywidendę.

— W ostatnich dwóch-trzech latach na GPW premiowane były te banki, które rosły, a nie te, które płaciły wysokie dywidendy. Zapewne również dlatego Pekao zdecydowało się na zmianę — uważa Mateusz Krupa.

Wartość kontra wzrost

Michał Krupiński, prezes Banku Pekao, podkreśla że w następnych latach zarząd chce proponować wypłatę atrakcyjnych dywidend, ale pozostałe wypracowane środki będą przeznaczane na rozwój i „budowę silnego banku, lidera efektywności i rentowności, co w średnim terminie przełoży się na zwiększenie jego wartości dla inwestorów”.

— Wierzymy, że dzięki tej decyzji Pekao będzie atrakcyjną spółką zarówno dla inwestorów zainteresowanych dywidendami, jak i tych, którzy stawiają na wzrost banku — dodał Michał Krupiński.

Na wczorajszej sesji kurs Banku Pekao rósł. Inwestorzy pełzającą zmianę profilu banku przyjęli więc pozytywnie, a zdaniem Mateusza Krupy może to być przedsmak zmian, które obejmą w najbliższych latach cały rodzimy sektor.

— Spodziewam się, że w najbliższych latach dojdzie do normalizacji poziomu dywidend w polskim sektorze bankowym — uważa analityk Erste.

Jego zdaniem, te banki, które nie płaciły dywidend, albo płaciły je relatywnie nieduże, będą dążyć do wyższych wypłat z zysku.

Natomiast te instytucje, które płaciły wysokie dywidendy kosztem tempa wzrostu, będą płacić mniej.

— Wskazuje na to nie tylko decyzja władz Pekao, lecz także sygnały płynące z Banku Handlowego. Prezes Sławomir Sikora wspominał niedawno, że jeśli pojawią się atrakcyjne możliwości wzrostu, to będą one analizowane. To może oznaczać, że również Handlowy nie będzie już wypłacał 100 proc. zysku w formie dywidendy — nie wyklucza Mateusza Krupa.

Szanse i zagrożenia

Inwestorzy nastawieni na dywidendy z banków muszą się jednak liczyć z zagrożeniem, jakim jest ewentualne ratowanie przez sektor (lub jego wybranego przedstawiciela) Getin Noble Banku i Idea Banku. Temu drugiemu NBP poluzował właśnie warunki dotyczące wysokości rezerwy obowiązkowej. Ten pierwszy cieszy się taryfą ulgową banku centralnego od początku tego roku.

— Trudno wyrokować, co będzie się działo w rodzimym sektorze bankowym, bo na razie instytucje odpowiedzialne, jak NBP czy BFG, zapewniły co prawda, że system jest stabilny i bezpieczny, ale nie przedstawiły oficjalnego rozwiązania, jak planują uzdrowić sytuację. W prognozach dywidend dla banków negatywny scenariusz nie jest raczej uwzględniony. Ryzyko oczywiście istnieje. Z drugiej strony na plus z punktu widzenia wypłat z zysków działa stopniowa amortyzacja portfela kredytów frankowych i akumulacja przez banki kapitałów — mówi Mateusz Krupa.

Na razie pod względem stopy dywidendy polski sektor bankowy nie jest jednak szczególnie atrakcyjny na tle średniej dla spółek z regionu, bo banki zagraniczne są, średnio rzecz biorąc, tańsze. Akcje polskich banków są notowane z premią ze względu na większy potencjał wzrostu i ekspozycję na szybki wzrost gospodarczy. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / W dywidendowym układzie idzie nowe