LONDYN (Reuters) - Przecena sektora technologicznego spowodowała w czwartek zniżkę na europejskich giełdach. Sytuacji nie poprawiły też spadki na otwarciu sesji na Wall Street.
Przed południem główne indeksy paneuropejskie spadły do poziomu najniższego od dwóch lat, gdyż inwestorzy bali się, że dane makro z USA pokażą dalsze pogorszenie sytuacji w największej gospodarce świata.
Opublikowane w czwartek informacje nie zawierały jednak żadnych nieprzyjemnych niespodzianek. Ceny detaliczne spadły w lipcu o 0,3 procent, podczas gdy analitycy spodziewali się, że pozostaną one bez zmian.
Liczba nowo rozpoczętych budów wzrosła w lipcu, wbrew prognozom ekspertów, którzy spodziewali się spadku.
W minionym tygodniu liczba nowo zarejestrowanych bezrobotnych spadła do 380.000. Zdaniem obserwatorów wszystkie te dane sprawiają, że obniżka stóp procentowych Fed w przyszłym tygodniu staje się jeszcze bardziej prawdopodobna.
Dane z USA nie wystarczyły jednak, by odwrócić spadki technologicznych blue-chipów. Brytyjski producent sprzętu telekomunikacyjnego Marconi stracił dziewięć procent, bo na rynku nie milkną pogłoski o możliwości obniżenia przez spółkę prognozy finansowej.
Deutsche Telekom stracił 6,5 procent, bo inwestorów rozczarowały wyniki przjętego niedawno przez niemiecki telekom amerykańskiego operatora telefonii komórkowej VoiceStream.
Wśród nielicznych spółek, których akcje wzrosły znalazły się szwajcarski koncern farmaceutyczny Novartis i niemiecki koncern użyteczności publicznej E.ON. Obie spółki opublikowały lepsze niż oczekiwano wyniki za pierwsze półrocze.
Wzrósł także kurs holenderskiego banku ABN Amro, który wprawdzie poinformował o spadku zysków w pierwszym półroczu, ale zapewnił, że skupi się na bankowości detalicznej oraz zarządzaniu aktywami, co zostało dobrze odebrane przez inwestorów.
Do godziny 16.10 indeks Eurotop 300 spadł o 0,95 procent, a indeks blue- chipów Euro Stoxx 50 stracił 1,23 procent.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))