LONDYN (Reuters) - W środę po południu sesje w Europie nadal zniżkowały. Inwestorzy obawiają się o stan firmowych ksiąg, ponieważ urząd antymonopolowy rozpoczął badanie koncernu Vivendi. Do spadków przyczynił się również sektor spółek ubezpieczeniowych i technologicznych.
Spadły akcje giganta paliwowego Royal Dutch oraz producenta dóbr konsumenckich Unilever, ponieważ Standard & Poor's pozbył się tych spółek ze swojego indeksu S&P 500.
"Potrzebujemy jakichś racjonalnych wyników spółek, by doświadczyć odwrócenia się trendu na rynkach" - powiedziała Andrea Williams z Royal London Asset Management.
Do godziny 13.37 indeks Eurotop 300 spadł o 1,48 procent, a Euro Stoxx stracił 2,26 procent.
Spadki dotknęły głównie sektora technologicznego - w ślad za amerykańskim indeksem Nasdaq - oraz sektora spółek ubezpieczeniowych. Straciły na wartości akcje takich spółek, jak niemieckie Allianz i Munich Re.
Straciły również walory francuskiego producenta sprzętu komórkowego Alcatel, któremu agencja Moody's drastycznie obniżyła rating.
Deutsche Telekom nieznacznie zyskał na doniesieniach Wall Street Journal o tym, że należący do telekomu Voicestream jest po wstępnych rozmowach z AT&T Wireless w sprawie fuzji. Po rynku krążą również pogłoski, że rada nadzorcza DT rozważa, czy nie odwołać prezesa spółki Rona Sommera.
Aż o 6,6 procent spadły zaś akcje francuskiego koncernu medialnego Vivendi, ponieważ francuski urząd antymonopolowy podał, że zbada księgi spółki od stycznia 2001 roku. Firmie nie pomogło potwierdzenie wiadomości o otrzymaniu od banków kredytu w wysokości jednego miliarda euro.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))