LONDYN (Reuters) - Piątkowe sesje w Europie mogą zacząć się od spadków, bo inwestorzy prawdopodobnie uznają, że nie najlepsze wieści z amerykańskich spółek komputerowych, Microsoftu i Gatewaya są ważniejsze niż przeciętne wyniki szwedzkiego Ericssona.
Analitycy wskazują, że sesja może przebiegać nerwowo, bo w czwartek indeksy znacznie wzrosły po lepszych niż oczekiwano wynikach Nokii i porducenta oprogramowania SAP-a.
Ericsson, drugi pod względem wielkości producent telefonów komórkowych w Europie, podał, że jego strata brutto w drugim kwartale wyniosła 5,3 miliarda koron i była mniej więcej zgodna z oczekiwaniami.
Ericsson podał, że wprowadzenie usług GPRS może nieco poprawić sytuację w drugiej części roku, ale ostrzegł, że nie widzi na razie, by operatorzy zwiększali inwestycje w infrastrukturę. Nie podał też dokładnej prognozy na cały rok.
W obrocie przedsesyjnym akcje Ericssona kosztowały 53 euro wobec 51 euro na czwartkowym zamknięciu.
Jednak według dealerów o przebiegu sesji mogą zadecydować niepokojące wieści z USA.
Microsoft, największy producent oprogramowania na świecie poinformował o wzroście zysku w czwartym kwartale swojego roku fiskalnego zakończonego 30 czerwca, ale ostrzegł, że wzrost przychodów w pierwszym kwartale nowego roku będzie niewielki z powodu słabnącego popytu na komputery.
O stracie w drugim kwartale poinformował jeden z największych producentów komputerów w USA - Gateway.
Kanadyjski Nortel Networks, lider na światowym rynku sprzętu telekomunikacyjnego podał natomiast, że jego strata wyniosła 19,4 miliarda dolarów, co jest jednym z najgorszych wyników w historii globalnych spółek.
Nieco lepsze wieści dla inwestorów nadeszły ze spółek Sun Microsystems i eBay. Wyniki Sun były zgodne z oczekiwaniami, a eBay podniósł prognozę na cały rok.
Kontrakty terminowe na Nasdaq spadły o dwa procent, co zapowiada zniżkę na otwarciu sesji w USA.
Wśród spółek z tradycyjnych sektorów gospodarki prognozę na cały rok obciął szwedzki producent artykułów gospodarstaw domowego Electrolux.
Piątek jest dniem debiutu Londyńskiej Giełdy Papierów Wartościowych (LSE). Analitycy spodziewają się dużego popytu na jej akcje, bo na rynku powszechne jest przekonanie, że LSE wkrótce ponwonie stanie się celem przejęcia.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))