W Europie najsłabszy był sektor finansowy

Przemek Barankiewicz
opublikowano: 2002-09-16 20:34

Żydowskie święto Yon Kippur zmniejszyło aktywność inwestorów na europejskich giełdach. Sesja miała jednak burzliwy przebieg, a zakończyła się lekkimi spadkami.

Lepszy od rynku był sektor paliwowy. Arabia Saudyjska poinformowała, że – pod pewnymi warunkami – może zgodzić się na atak na Irak. Bliskość wojny oznacza wyższe ceny ropy, a zarazem wyższe zyski koncernów. Po 1-2 proc. wzrosła wycena Royal Dutch Petroleum, Total Fina Elf i BP.

Gwiazdą sesji był MobilCom, którego udziałowcy zyskali 200 proc. Niemiecki rząd zgodził się zainwestować w upadającego operatora 400 mln EUR, co uratuje go przed niewypłacalnością. Informacja osłabiła za to wycenę szwedzkiego Ericssona, który w niekorzystnym momencie zamienił swoje udziały w MobilCom na obligacje France Telecom.

We Frankfurcie spadały kursy banków. Bundesbank zapowiedział, że zyski sektora w tym roku będą niższe niż w 2001. Jeszcze słabsi byli europejscy ubezpieczyciele, bo Swiss Life planuje nową emisję akcji. Akcje szwajcarskiej spółki spadły o ponad 12 proc. Jego śladem podążyły papiery Axy, Munich Re i Allianza. Z tej tendencji wyłamał się holenderski Aegon. Główny udziałowiec spółki ma sprzedać część akcji, co doprowadzi do zwiększenia kapitału ubezpieczyciela.

ONO