W Europie rządzi popyt

Marek Druś
opublikowano: 2005-02-08 00:00

Rozpoczęcie tygodnia na europejskich rynkach akcji było bardziej udane niż w USA. Główne indeksy największych giełd Starego Kontynentu ustanowiły na zamknięciu poniedziałkowych notowań kolejne wielomiesięczne maksima. Za oceanem popyt dostał zadyszki po wyraźnym ożywieniu pod koniec ubiegłego tygodnia.

Prezydent George W. Bush przedstawił w poniedziałek projekt budżetu, zawierający propozycje ważnych cięć (poza bezpieczeństwem narodowym), mających pomóc w redukcji rekordowego deficytu. Nie wywołało to jednak reakcji rynków. Większy efekt wywarł blisko 3-proc. spadek cen ropy w związku z rosnącym prawdopodobieństwem utrzymania przez OPEC dotychczasowej wielkości wydobycia. W dół poszły kursy spółek naftowych, m.in. ExxonMobil, ConocoPhilips i ChevronTexaco. Zdrożały papiery linii lotniczych, m.in. Delty i JetBlue, które dzięki obniżce kosztów mają szansę poprawić wyniki.

Mocno staniały akcje Qwest. Akcje czwartego w USA lokalnego telekomu zdrożały w ubiegłym tygodniu o 14 proc. po ogłoszeniu przez niego oferty przejęcia MCI. Dobrze można było zarobić na akcjach RealNetworks. „Barron’s” napisał, że akcje dostawcy internetowego oprogramowania mogą mocno zdrożeć w związku z rosnącą popularnością jego serwisu muzycznego. Zasugerował także, że może on być celem przejęcia.

W Europie drożały akcje eksporterów. Dolar był najdroższy wobec euro od trzech miesięcy. W górę poszły kursy m.in. Philipsa i Sodexho, które około jedną trzecią sprzedaży generują w USA. Mocno zdrożały akcje Manchesteru United w związku z kolejną próbą jego przejęcia przez Malcolma Glazera.