LONDYN (Reuters) - W połowie poniedziałkowych sesji w Europie główne indeksy zniżkowały z powodu obaw o stan światowej gospodarki. Szczególnie dużo traciły banki inwestycyjne, ponieważ na rynku pojawiają się liczne pogłoski mówiące o tym, że mogą mieć one kłopoty z płynnością.
Wśród nielicznych sektorów które odnotowały wzrost znalazła się branża ubezpieczeniowa, której czołowi przedstawiciele zapewnili, że nie planują w najbliższym czasie podnosić kapitału.
"Nastąpiła zmiana w opinii graczy o sytuacji gospodarczej i jest to zmiana na gorsze. Obecnie panuje opinia, że bessa musi się jeszcze pogłębić, zanim dojdzie do odbicia" - powiedział jeden z zarządzających portfelami.
"Akcje są obecnie niezwykle tanie w porównaniu do obligacji, ale inwestorzy i tak boją się ich kupować z obawy przed pogłębieniem kryzysu gospodarczego" - dodał.
Europejskim indeksom udało się jednak odrobić część strat, ponieważ zamówienia niemieckich przedsiębiorstw wzrosły w sierpniu o 1,7 procent, co jest wynikiem znacznie lepszym od oczekiwanego.
Giełdowy rynek w Europie przygotowuje się powoli do zakończenia roku, który po raz trzeci z rzędu inwestorzy zamkną na minusie. Mniejsza liczba giełdowych debiutów, a także spadek aktywności w dziedzinie fuzji i przejęć może spowodować, że banki inwestycyjne będą się pozbywać kolejnych pracowników.
Indeks sektora bankowego osiągnął rano najniższy poziom w tym roku.
Akcje niemieckiego Commerzbanku potaniały o 4,3 procent, mimo że bank zaprzeczył, jakoby miał problemy z płynnością. Atmosferę podgrzał jeszcze Financial Times który podał, że trzeci pod względem wielkości bank w Niemczech planuje dalsze zwolnienia.
W tej sytuacji jedynym wyjściem może się okazać konsolidacja sektora. Irlandzki Bank of Ireland podał w niedzielę, że złożył wstępną ofertę fuzji brytyjskiemu bankowi hipotecznemu Abbey National. Jednak źródła branżowe podają, że Abbey prawdopodobnie odrzuci tę propozycję.
Nieznacznie wzrosły akcje banków hiszpańskich - BBVA i Santander, co było reakcją na fakt, ze kandydat lewicy w brazylijskich wyborach prezydenckich Luiz Inacio Lula da Silva nie wygrał ich w pierwszej turze.
Większość analityków nadal twierdzi jednak, że zwycięstwo Luli - któremu nie ufają rynki finansowe - jest najbardziej prawdopodobnym rozwiązaniem, tyle tylko ze odwleczonym w czasie o trzy tygodnie.
Akcje spółek ubezpieczeniowych wzrosły, ponieważ francuska Axa podała, że nie planuje podniesienia kapitału, natomiast szef pionu ubezpieczeń na życie w niemieckim Allianzie zapewnił, że spółka nie planuje pozbywać się swoich pakietów akcji.
Do godziny 13.35 indeks Eurotop 300 stracił 1,07 procent, a indeks blue-chipów Euro Stoxx 50 spadł o 0,58 procent.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))