W Europie wreszcie zapanował optymizm

MD
opublikowano: 2009-11-02 18:53

Giełda we Frankfurcie kończyła dzień 0,3 proc. wzrostem. W Paryżu wyniósł on 0,9 proc., a w Londynie 1,2 proc. Paneuropejski DJ Stoxx 600, który stracił 5 proc. od tegorocznego maksimum, zanotowanego 21 października, kończył dzień 0,3 proc. wzrostem.

To, że europejskie giełdy rozpoczęły listopad wzrostami, jest w znacznym stopniu zasługą dobrych wiadomości z USA. Indeks ISM wzrósł znacznie mocniej niż oczekiwano, mocno poszedł w górę indeks realizowanych sprzedaży domów, niespodziewanie wzrosły inwestycje w budownictwie. Przed publikacją danych makro za oceanem nastroje w Paryżu, Londynie i Frankfurcie były chwiejne. Na zamknięciu rosła wartość 11 z 18 europejskich indeksów branżowych. Największym popytem cieszyły się akcje spółek surowcowych. Indeks branży rósł o 2,16 proc. Drożały akcje m.in. Rio Tinto Group, drugiego na świecie dostawcy rudy żelaza, i Kazakhmys, notowanego w Londynie największego producenta miedzi w Kazachstanie. Inwestorzy najchętniej pozbywali się akcji spółek ochrony zdrowia (0,7 proc. spadek) oraz finansowych (0,6 proc. spadek). Popsuła nastroje wiadomość o bankructwie amerykańskiego CIT Group. W dół poszły notowania Royal Bank of Scotland Group, który poinformował, że porozumienie z Unią Europejską w sprawie pomocy państwa przewiduje sprzedaż aktywów pierwotnie nie uwzględnianych w planach. Staniały będące na państwowej „kroplówce” i negocjujące z Unią Allied Irish Banks i Bank of Ireland.