LONDYN (Reuters) - Środowe sesje w Europie kończyły się spadkami, a główne indeksy obniżyły się po raz kolejny do poziomu najniższego od trzech miesięcy. Przyczyną zniżek były obawy przed wybuchem wojny w Iraku i wciąż niejasne perspektywy przedsiębiorstw.
Pod dużą presją znalazły się spółki ubezpieczeniowe - ponieważ jeden z liderów branży - włoskie Generali - podał, że rok 2002 zamknie stratą. Największa spółka ubezpieczeniowa Europy chce zredukować zatrudnienie i zwiększyć przyrost składki, ale plan ten nie zrobił na inwestorach większego wrażenia.
Akcje Generali spadły o 4,5 procent, straciły też kursy niektórych jego konkurentów - na przykład niemieckiego Allianza.
Kurs największej spółki turystycznej w Europie - niemieckiego TUI spadł o siedem procent, ponieważ firma poinformowała o znacznym spadku zysków w 2002 roku i nie podała prognozy na ten rok, motywując to słabą sytuacją gospodarczą i możliwością wybuchu wojny w Iraku.
Największy wpływ na nastroje inwestorów ma wciąż jednak sytuacja w Iraku. Według rosyjskich źródeł wojskowych Waszyngton i jego sojusznicy podjęli już decyzję o ataku na Irak w połowie lutego.
"Rynkowi brakuje w tej chwili pewności siebie" - powiedział David Thwaites, analityk BNP Paribas, powtarzając tym samym opinię wielu innych ekspertów, którzy także wskazują na wojnę i brak czytelnych perspektyw jako powodu spadków na giełdach.
Analitycy podkreślają jednak, że w momencie gdy problem wojny rozwiąże się w ten lub innych sposób gracze skupią się na fundamentach gospodarki i akcje powinny wzrosnąć.
Do godziny 18.25 indeks Eurotop 300 spadł o 1,85 procent, a indeks blue-chipów Euro Stoxx stracił 1,97 procent.
((Tłumaczył: Tomasz Krzyżanowski; Redagował: Kuba Kurasz; Reuters Messaging: [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, [email protected]))