W gospodarce bez zmian

BMK
opublikowano: 2006-07-12 00:00

Już w piątek Jarosław Kaczyński może wygłosić exposé. Na przełom w kwestiach gospodarczych raczej liczyć nie należy.

Jarosław Kaczyński zapowiedział, że „jeśli wszystko pójdzie dobrze”, już jutro dojdzie do zaprzysiężenia rządu. Przyszły premier na piątek przewiduje wygłoszenie exposé.

— Jeśli Sejm udzieli wotum zaufania, proces formowania rządu będzie zakończony — dodaje następca Kazimierza Marcinkiewicza.

Przyszły premier, który wraz ze Stanisławem Kluzą, kandydatem na ministra finansów, odwiedził po południu warszawską Giełdę Papierów Wartościowych, stwierdził, że do skompletowania gabinetu brakuje mu „jeszcze jednej rozmowy”. Zaprzeczył spekulacjom o rzekomej zmianie ministra skarbu — pozostanie nim Wojciech Jasiński. Do rządu może natomiast dołączyć, o ile będzie chciał, Przemysław Gosiewski, szef klubu PiS.

— Innych zmian w tej chwili nie przewiduję. Przewiduję natomiast przegląd resortów. Czy po nim będą zmiany — nie wiem — zapowiedział Jarosław Kaczyński.

Grzegorz Napieralski, sekretarz SLD, odbiera te słowa jednoznacznie.

— To ewidentna zapowiedź czystek w spółkach skarbu państwa. Teraz nastąpi sukcesywne wyrzucanie z nich ludzi Kazimierza Marcinkiewicza — uważa poseł SLD.

Oprócz relacji z przebiegu prac nad tworzeniem gabinetu, Jarosław Kaczyński po raz kolejny w ostatnich dniach zabrał głos w sprawach polityki gospodarczej nowego rządu.

— To będzie rząd reformy finansów publicznych. Traktujemy to jako zadanie numer jeden — mówi prezes PiS.

Zapewnił, że rząd uczyni wszystko, by reforma została przeprowadzona jeszcze w tym roku. Według Jarosława Kaczyńskiego, będzie to także rząd stabilizacji ekonomicznej, który „nie uczyni niczego, co godziłoby w rozwój gospodarczy Polski”. Przyszły premier zapewnił też o nieprzekraczalnym, 30-miliardowym poziomie deficytu budżetowego.

Stanisław Kluza stwierdził natomiast, że obecność przedstawicieli rządu na warszawskim parkiecie świadczy o tym, jak mocne jest jego przywiązanie do wolnego rynku i gospodarki rynkowej. Nowy premier wraz z nowym ministrem finansów nie po raz pierwszy w ostatnich dniach zapewniali o swym przywiązaniu do takiej idei. Dzięki temu zawirowania związane ze zmianą rządu trwały na rynku bardzo krótko. Jednak ekonomiści nie widzą w tym niczego, co pozwalałoby mieć nadzieję np. na zdecydowane cięcia wydatków skutkujące redukcją deficytu poniżej 30 mld zł.

— Pierwsze dni po zmianach są rewelacyjne marketingowo. Jarosław Kaczyński prowadzi bardzo dobrą politykę informacyjną. Jednak zmiany personalne nie niosą większych zmian w kierunkach polityki fiskalnej. Takie same deklaracje mogliśmy słyszeć od poprzedniego rządu. Nie ma więc przełomu, nie ma zmian — ani pozytywnych ani negatywnych. Zapowiedzi członków nowego rządu nie dają podstaw do głębszych rozważań na temat przyszłego kursu polityki gospodarczej — uważa Marcin Mróz, główny ekonomista Fortis Banku.