Polscy dystrybutorzy elektroniki liczą w tym roku na wzrosty. Jeszcze niewielkie, kilkuprocentowe, ale kryzys się skończył.
Światowe firmy analityczne (m. in. Gartner) prognozują, że światowy rynek IT wzrośnie w tym roku o około 5 proc. Z korzystnymi prognozami zgadza się między innymi Wojciech Buczkowski, prezes giełdowego Komputronika, który przewiduje, że tegoroczne przychody spółki będą o kilka procent wyższe od ubiegłorocznych.
— Choć oczekujemy poprawy wyników, koszty zaplanowaliśmy na takim poziomie, jakby sprzedaż miała spaść o 10 proc. Na razie rynek nie jest jeszcze tak dynamiczny, jakbyśmy sobie tego życzyli, ale ożywienie powinno nastąpić w III kwartale roku — mówi Wojciech Buczkowski.
Prezes zwraca uwagę na wyraźny wzrost zamówień ze strony przedsiębiorstw i administracji publicznej. Liczy, że korzystnie wpłynie to na wyniki spółki Komputronik Biznes, który kilka kwartałów temu podjął decyzję o rozbudowie oddziałów biznesowych. Powiększy się też sieć salonów sprzedaży detalicznych — do ponad 300 dołączy 30 kolejnych.
ABC Data, która właśnie przeprowadza ofertę publiczną, nie boi się o wyniki finansowe. Spółka w prospekcie emisyjnym podała prognozy zakładające wzrost przychodów (o niecałe 4 proc.) i zysków (o niecałe 3 proc.).
— Po prawie pięciu miesiącach roku oceniam, że nasze prognozy są całkowicie bezpiecznie — ocenia Andrzej Sobol, wiceprezes ABC Daty.
Action, który ostatnio opublikował wyniki finansowe jest zadowolony z kwietniowych wyników i maja. Wzrost "nakręcili" przede wszystkim mali klienci.
— Byłbym mocno rozczarowany, jeśli nasze przychody w całym roku kalendarzowym nie pokażą dwucyfrowej dynamiki — mówił ostatnio Piotr Bieliński, prezes Action.
Rynek jednak nadal ocenia jako trudny.
— Taka sytuacja może trwać jeszcze może rok. Przetargi, które miały się pojawiać nie są ogłaszane, a jeśli są, to nieduże — przewiduje prezes.
Z kolei Radosław Pruchnik, dyrektor firmy RCC, dystrybutora zaawansowanych systemów IT i oprogramowania dla przedsiębiorstw, przekonuje, że przedsiębiorstwa oraz instytucje wyraźnie odblokowały budżety na zakup sprzętu i oprogramowania. Spółka w pierwszym kwartale poprawiła przychody o 20 proc. i nastawiła się na sprzedaż wysokomarżowych produktów.
— Podjęliśmy decyzję o rezygnacji z niskomarżowych, masowych produktów. Z tego powodu w marcu tego roku zakończyliśmy współpracę z Lenovo — tłumaczy Radosław Pruchnik.