W Katowicach ma być ciszej

Aleksandra Jakubowicz
opublikowano: 20-08-2017, 22:00

Magistrat chce ograniczyć hałas w mieście.

— Program zredukowania hałasu powstał na podstawie analiz efektywności dostępnych sposobów obniżenia hałasu. Wzięliśmy pod uwagę wyniki mapy akustycznej, plany rozwojowe miasta, skargi mieszkańców i możliwości katowickiego budżetu — wyjaśnia szefowa wydziału kształtowania środowiska Barbara Lampart. Sporządzona dwa lata temu mapa akustyczna pokazuje poziom hałasu w mieście i szacunkową liczbę osób, które są na niego narażone. Program zakłada m.in. rozszerzanie stref z ograniczeniem prędkości aut do 30 km na godzinę, ustawienie ekranów akustycznych przy szczególnie głośnych ulicach, remonty ulic z zastosowaniem technologii tzw. cichej nawierzchni, oszlifowanie szyn tramwajowych i modernizację sieci i taboru. Miasto leży na przecięciu szlaków komunikacyjnych, które na wielu odcinkach przebiegają wśród zabudowy mieszkaniowej. Na taki hałas o częstotliwości 55-60 dB narażonych jest prawie 73 tys. mieszkańców. Warunki akustyczne określane w analizie jako „niedobre” obejmują 1,6 tys. km kw., gdzie mieszka 35,7 tys. osób. Jednocześnie jednak rzadko warunki akustyczne w mieście są określane jako „złe”, a „bardzo złych” nie ma wcale. Dokuczliwy jest też hałas z kopalń i parkingów przy centrach handlowych. Codziennie mierzy się z nim prawie 140 tys. osób. Inne źródła (ale nie główne) to komunikacja tramwajowa, transport kolejowy i lotnisko Muchowiec. Program ochrony przed hałasem na lata 2017-22 to właściwie aktualizacja podobnej inicjatywy z 2010 r. Biorąc pod uwagę m.in. koszty i wielkość zagrożonego obszaru, jego realizacja może potrwać nawet kilkanaście lat.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Aleksandra Jakubowicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Samorządy / W Katowicach ma być ciszej