W Kompanii Węglowej nie dogadali się w sprawie płac

PAP
13-02-2009, 15:02

Bez porozumienia zakończyły się piątkowe rozmowy płacowe między zarządem Kompanii Węglowej (KW), a trzema największymi związkami w tej spółce. Żądają one blisko dwukrotnie wyższego wzrostu płac, niż proponuje Kompania.

Związkowcy z "Solidarności", Związku Zawodowego Górników w Polsce i Kadry zapowiadają spór zbiorowy z zarządem. "Sierpień 80", który już wszczął taki spór i od poniedziałku okupuje siedzibę KW, chce natomiast rozpocząć przygotowania do strajku, licząc, że do protestu przyłączą się pozostałe związki.

Według szefa "Sierpnia 80", Bogusława Ziętka, do strajku - na początek ostrzegawczego - ma dojść jeszcze w lutym. Wkrótce ma być wyznaczony mediator w rozmowach "Sierpnia 80" z zarządem KW. Związek ten nie uczestniczył w piątkowych rozmowach.

Jak powiedział PAP rzecznik KW, Zbigniew Madej, zarząd przedstawił w piątek związkowcom szczegóły sytuacji ekonomicznej firmy. Mimo 37 mln zł straty za zeszły rok, 220 mln zł rezerw na zaległy i bieżący podatek od wyrobisk górniczych oraz 166 mln zł starych długów, które trzeba w tym roku zapłacić, KW jest skłonna zgodzić się na podwyżki maksymalnie 5-procentowe, wynikające z prognozowanego poziomu inflacji.

Związkowcy z trzech największych central domagają się podwyżek o ok. 6 proc. ("Sierpień 80" chce 14 proc.), ale także zwiększenia tzw. stałych dopłat do przepracowanych dniówek o 10 zł i wyrównania wielkości deputatu węglowego do 8 ton rocznie. Z nieoficjalnych wyliczeń KW wynika, że spełnienie tych postulatów dałoby wzrost o ok. 9-10 proc.

"Daliśmy zarządowi Kompanii swoiste ultimatum. Jeżeli do 18 lutego, kiedy ma dojść do kolejnego spotkania ze wszystkimi związkami, zarząd nie zrobi nawet kroku do przodu w swoich propozycjach, wejdziemy w spór zbiorowy ze wszystkimi tego konsekwencjami" - ocenił wiceszef Związku Zawodowego Górników w Polsce, Wacław Czerkawski.

Według niego, swoją postawą zarząd KW udowadnia, że - jak mówił - "bez pistoletu strajkowego trudno z nim rozmawiać". Związki nie chcą też czekać - co sugerował zarząd KW - do wiosny, aby kontynuować rozmowy o podwyżkach. Przedstawiciele Kompanii mówili, że np. w kwietniu możliwa byłaby analiza bieżącej sytuacji firmy i powrót do rozmów.

Związek "Sierpień 80", który jako pierwszy wszczął w KW spór zbiorowy, domagając się m.in. 14-procentowej podwyżki, zamierza kontynuować trwającą od poniedziałku okupację siedziby KW oraz Katowickiego Holdingu Węglowego, gdzie związkowcy przebywają od wtorku.

"Będziemy kontynuować tę akcję co najmniej do momentu, kiedy zapadnie decyzja o wspólnym strajku wszystkich central związkowych, co - wobec postawy zarządu KW - wydaje się być przesądzone" - ocenił Bogusław Ziętek z "Sierpnia 80".

Jego zdaniem, prezesi spółek węglowych, nie godząc się na podwyżki płac w tym roku, wypełniają zalecenia płynące z ministerstw gospodarki i skarbu państwa. Według Ziętka, oznacza to "ręczne sterowanie" i upolitycznianie sfery gospodarczej. Związkowcy uważają, że spółki węglowe stać na podwyżki, a kryzys gospodarczy to pretekst, by nie podwyższać wynagrodzeń.

Rzecznik KW zapewnia natomiast, że zarząd nie dąży do konfrontacji ze związkami - przeciwnie, proponując do 5 proc. podwyżki wychodzi naprzeciw związkowym oczekiwaniom, starając się pogodzić je z realiami ekonomicznymi. Wyższe podwyżki uważa za nierealne.

Według propozycji KW, średnia podwyżka wyniosłaby ok. 264 zł brutto, co kosztowałoby firmę ok. 200 mln zł w ciągu roku.

Związkowcom chodzi nie tylko o wzrost podstawowych stawek wynagrodzenia, ale także innych składników płacy. To m.in. wprowadzone przed rokiem, po długich negocjacjach, stałe, gwarantowane dopłaty do przepracowanych dniówek w wysokości 10 i 14 zł dla pracowników powierzchni, 17 zł dla załogi przeróbki mechanicznej węgla, 21 zł dla części górników dołowych oraz 28 zł dla tych, którzy pracują najciężej. Związki chcą wzrostu wymienionych kwot w tym roku o kolejne 10 zł.

W ubiegłym roku w KW nastąpił najwyższy, ok. 15-procentowy wzrost płac w sześcioletniej historii tej firmy. Zarobki górników wzrosły średnio o ponad 700 zł brutto. W końcu ubiegłego roku średnia płaca w KW brutto wynosiła 5273,93 zł, wobec 4558,28 zł rok wcześniej.

Mimo ubiegłorocznego wzrostu płac, w KW i tak wynagrodzenia są najniższe spośród trzech spółek węglowych. M.in. dlatego zarząd Kompanii zapewnia, że w tym roku podwyżki na pewno będą, choć nie powinny być wyższe niż 5 proc.

Zarządy Katowickiego Holdingu Węglowego (KHW) i Jastrzębskiej Spółki Węglowej (JSW) zapowiedziały, że w tym roku w tych firmach nie będzie podwyżek. W KHW negocjacje płacowe już się rozpoczęły, w JSW spotkanie w tej sprawie jest planowane w końcu lutego.

Kompania Węglowa to największa górnicza firma w Europie. Zatrudnia ponad 65 tys. osób w 16 kopalniach. Jej roczna zdolność wydobywcza przekracza 44,5 mln ton węgla. W ubiegłym roku strata firmy wyniosła ok. 37 mln zł. (PAP)

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Górnictwo / W Kompanii Węglowej nie dogadali się w sprawie płac