W kryzysie docenia się osoby kreatywne

Marlena Gałczyńska
opublikowano: 2002-09-13 00:00

W dobie kryzysu kreatywność pracowników jest szczególnie ceniona w firmach zdobywających rynek lub nastawionych na szybką sprzedaż. Okres recesji to najlepszy weryfikator dla kadry menedżerskiej, która właśnie wtedy może udowodnić swoją wartość. Istnieją jednak branże, dla których kryzys oznacza większe zapotrzebowanie na dobrych administratorów, niż pracowników kreatywnych.

— Podczas recesji gospodarczej przedsiębiorstwa szczególnie potrzebują pracowników kreatywnych i właśnie takich obecnie poszukują. W dzisiejszych warunkach przedsiębiorstwa często decydują się na restrukturyzację zatrudnienia, tymczasem jeden menedżer z głową pełną pomysłów zastąpi dziesięciu innych z podobnymi kwalifikacjami, ale bez pomysłów. Szczególnie poszukiwani są informatycy i sprzedawcy, ale o nastawieniu bardziej konceptualnym, zarządzający działalnością — mówi Maurice Delbar, prezes agencji doradztwa personalnego Creyf’s Connexio.

Istnieją zawody, w które kreatywność jest już wpisana — trudno wyobrazić sobie np. copywritera pozbawionego wyobraźni, inwencji i pomysłowości. Specjaliści podkreślają jednak, że obecnie rynek wymaga kreatywności od znacznie większej liczby przedstawicieli różnych branż.

— Utrzymanie i rozwój sprzedaży stają się obecnie coraz trudniejsze. Dlatego w działach marketingu nawet konserwatywna branża farmaceutyczna skazana została na pracowników kreatywnych. Pod drzwiami gabinetów lekarskich tłoczą się przedstawiciele medyczni różnych koncernów, zatem aby utrzymać sprzedaż, muszą okazać się przebojowi. Zasada kreatywności w działaniach marketingowych i w sprzedaży obowiązuje we wszystkich branżach. Takich pracowników firmy będą zawsze poszukiwały — wyjaśnia Robert Modzelewski, dyrektor agencji pracy Man Power.

Zdaniem Witolda Krajewskiego z agencji Temp Service, nie branża, lecz rola w firmie jest wyznacznikiem zapotrzebowania na kreatywność.

— Niezależnie od branży, osoba, która ma w firmie wprowadzać zmiany, musi mieć dużo pomysłów. Jednak kompetencja pracownicza, jaką jest kreatywność, jest potrzebna na każdym stanowisku. Nie należy chwalić „kreatywnej księgowości”, ale trzeba wspomnieć o niezwykle wysoko opłacanym stanowisku tax manager, do którego zadań należy wyszukiwanie korzystnych rozwiązań podatkowych, zgodnych z prawem. Z drugiej strony, wyjątkowo kreatywni specjaliści byli potrzebni kilka lat temu, kiedy na rynku miały miejsce fuzje, przejęcia i restrukturyzacje firm — uważa Witold Krajewski.

Jak jednak wiadomo, kryzys nie zawsze wyzwala w przedsiębiorstwach przemożną chęć do gwałtownego zdobywania rynku. Istnieją branże — jak chociażby bankowość — które, dla odmiany, są bardziej konserwatywne. Nie znaczy to, że zupełnie nie potrzebują osób kreatywnych. Przeciwnie, jednak w znacznie mniejszej liczbie.

— W konserwatywnych działach dużych przedsiębiorstw, w międzynarodowych koncernach, a także w bankowości, kreatywnych pracowników nie ceni się tak bardzo. Wysoka pozycja takich firm jest często związana z wieloletnim cyzelowaniem sprawdzonych rozwiązań. Zatem tego formatu przedsiebiorstwa postrzegają kreatywność jako działanie obarczone dużym ryzykiem błędu. Jest to też obawa przed kosztami, wynikającymi z ewentualnego niedopasowania radykalnych zmian do standardowych i wypróbowanych procedur przedsiębiorstwa. Dlatego tego typu pracownicy stanowią tam margines — twierdzi Robert Modzelewski.

Tymczasem zdaniem Elżbiety Szubert z agencji personalnej Adecco, kreatywność jest potrzebna w każdych warunkach i na każdym stanowisku, do rozstrzygnięcia pozostaje tylko kwestia, jak to pojęcie rozumiemy.

— Firmom potrzebni są zarówno pełni inwencji pracownicy zarządzający, jak i ci, którzy pełnią obowiązki administracyjne. Nawet w przypadku tych ostatnich zawsze potrzebna jest aktywność, by widzieć, co można zmienić na lepsze. Tak rozumiana kreatywność potrzebna jest zawsze, nie tylko podczas kryzysu. Z drugiej strony nie można postrzegać kreatywności jako prawa do realizowania wszystkich pomysłów, ponieważ każda rola w firmie wpisana jest w strategię. O braku zapotrzebowania na kreatywność głośno mówią ludzie młodzi, trafiający do pracy po studiach. Właśnie oni czują się często zbyt podporządkowani strukturom firmy, a przez to zawiedzeni i niezrealizowani. Prawda o tym, że kodyfikacja istnieje wszędzie, dociera do nich trochę później — przypomina Elżbieta Szubert.

Okiem eksperta

Robert Żelewski

dyrektor personalny Sheraton w Warszawie, Sofii i Zagrzebiu

Kryzys to okres zwiększonego zapotrzebowania na kreatywnych pracowników, którzy potrafią zrobić coś z niczego. Takich ludzi poszukuję stale,

a wśród nich są i menedżerowie, i kucharze. Stopień kreatywności potencjalnego pracownika musi być dostosowany do zakresu jego obowiązków.