W listopadzie fundusze połknęły aż 3,7 mld zł

Grzegorz Nawacki
opublikowano: 12-12-2006, 00:00

Im wyższe są kursy spółek i głośniejsze opinie, że na giełdę nadciąga korekta, tym Polacy chętniej inwestują w fundusze akcyjne.

Powszechna opinia o oszczędzającym Polaku: zadowalają go zyski z lokaty bankowej, bo nie lubi ryzyka i nowych produktów. Powoli można o niej zapomnieć. Według raportu Analiz Online, saldo wpłat i umorzeń do funduszy inwestycyjnych w listopadzie wyniosło 3,7 mld zł. Tak dużej sumy w fundusze w ciągu jednego miesiąca nie zainwestowaliśmy nigdy wcześniej. Ale nie tylko wysokość wpłat zaskakuje analityków. Wygląda na to, że Polacy są przekonani, że hossa potrwa jeszcze długo, bo najchętniej lokują w fundusze akcyjne.

Korekta — a co to takiego?

Analitycy coraz głośniej przestrzegają, że kursy spółek są tak wysokie, że nie powinno się oczekiwać dalszych wzrostów, a nawet że w najbliższym czasie dojdzie do korekty. Polacy to ignorują, bo aż 65 proc. (2,4 mld zł) sprzedanych jednostek pochodziło z funduszy akcyjnych. Kolejne 1,6 mld zł trafiło do funduszy mieszanych, które również znaczną część pieniędzy lokują w akcjach. Gdy padał poprzedni rekord napływów, w grudniu 2005 r., saldo wyniosło 3,6 mld zł, struktura wyglądała zupełnie inaczej. Ponad 1,9 mld (54 proc.) ulokowano w funduszach mieszanych, niewiele mniej, 1,3 mld, w funduszach stabilnego wzrostu, a do akcyjnych wpłacono skromne 0,56 mld zł.

Apetyt Polaków na zarabianie na akcjach jest pobudzany przez informacje o kilkudziesięcioprocentowych stopach zwrotu i rekordach WIG. Przestrogi na temat nadchodzącej korekty nie są w stanie go osłabić. Tym bardziej że ekonomiści odpowiadają, że krótkie spadki nie powinny odstraszać.

— Prognozy dla gospodarki są dobre, więc można zakładać, że w kilkuletniej perspektywie kursy spółek wzrosną — mówi Grzegorz Raupuk, prezes Analiz Online.

Udział w zachęcaniu klientów mają banki, które wprowadzają lokaty połączone z funduszem.

Małe spółki rządzą

Najlepsze wyniki notują fundusze małych i średnich spółek. Dlatego nie dziwi, że rekordzistą w ubiegłym miesiącu był: Pioneer Średnich Spółek Rynku Polskiego (676 mln zł). Intensywna kampania reklamowa sprawiła, że bardzo dobrze sprzedawały się fundusze Arki: akcji i zrównoważony, do których wpłacono po 400 mln zł.

Polacy nie tylko decydują się na ryzykowne inwestycje, ale też wycofują się z bezpiecznych: w listopadzie z funduszy papierów dłużnych odpłynęło 380 mln zł, a z funduszy rynku pieniężnego 500 mln zł. Listopadowe napływy śrubują wynik: od stycznia do funduszy trafiło 22,7 mld zł (4,1 mld zł więcej niż w całym 2005 r.), a w grudniu sprzedaż może być równie dobra.

Czy inwestowanie teraz w fundusz akcyjny nie jest już zbyt ryzykowne?

Zdaniem optymisty

Grzegorz

Raupuk

prezes

Analiz Online

Hossa trwa już długo, ale nie oznacza to, że zaraz musi się skończyć. Tezę, że spółki są drogie i kursy nie będą rosły, słyszeliśmy już kilkanaście miesięcy temu. Od tego czasu mocno wzrosły. Trzeba jednak pamiętać, że zyski trzeba liczyć w perspektywie kilku lat. Prognozy dla gospodarki i przyszłości spółek są bardzo dobre. Nie wyklucza to korekty na GPW, więc nastawianie się na zysk w terminie kilku miesięcy jest ryzykowne.

Zdaniem pesymisty

Maciej

Kossowski

analityk

Expandera

Wpłacanie teraz większej kwoty do funduszu akcji jest ekstremalnie ryzykowne. Balon, który jest pompowany od ponad trzech lat, musi wkrótce pęknąć. Nie nastąpi to zapewne w tym roku ani w styczniu, ale głęboka korekta jest realna. Wówczas odrabianie strat może potrwać kilka lat. Dlatego inwestorom chcącym zysku polecałbym raczej fundusze hedge.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Nawacki

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy