W NCBR rozwiązał się worek z konkursami

Katarzyna KapczyńskaKatarzyna Kapczyńska
opublikowano: 2014-12-23 00:00

160 mln zł pochłoną inwestycje w ekologiczne innowacje związane m.in. z utylizacją odpadów oraz wzbogacaniem rud miedzi

Narodowe Centrum Badań i Rozwoju (NCBR) opublikowało listy szczęśliwców, którzy mogą dostać wsparcie finansowe na realizację projektów innowacyjnych dotyczących przeróbki odpadów, pozyskiwania nowych źródeł energii oraz wydobycia i przeróbki miedzi itp. W sumie beneficjenci w programy badawczo-rozwojowe zainwestują około 160 mln zł.

ODPADY I BUDOWNICTWO:
ODPADY I BUDOWNICTWO:
NCBR, którym kieruje Krzysztof Jan Kurzydłowski, będzie wspierać projekty, dzięki którym przetworzone odpady poprodukcyjne będzie można wykorzystać m.in. w drogownictwie. Jeszcze w tym roku szykuje też konkurs na innowacje, które usprawnią technologie budowy szybkich tras.
Marek Wiśniewski

Ekologiczna jaszczurka

Fundusze będą przyznawane m.in. w ramach programu GEKON (Generator Koncepcji Ekologicznych). NCBR prowadzi ten projekt wraz z Narodowym Funduszem Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW).

Budżet programu sięga 400 mln zł, a obecnie NCBR przedstawił listę konkursową, na której znalazło się 20 konsorcjów mogących liczyć na dofinansowanie w wysokości 72 mln zł. Wkład własny przedsiębiorców i uczelni sięgnie natomiast 24 mln zł. W sumie o wsparcie w ramach programu GEKON ubiegało się ponad 300 firm, ale NCBR i NFOŚiGW przeprowadziły ostrą selekcję.

— Wspieramy najlepsze projekty, w których naukowcy stawiają czoła problemom i potrzebom zgłaszanym przez przedsiębiorców — mówi prof. Krzysztof Jan Kurzydłowski, dyrektor NCBR. Obecnie fundusze wspierają prace badawcze, ale w kolejnym etapie przeznaczą około 160 mln zł na prace wdrożeniowe, czyli na komercjalizację innowacji w przemyśle. Wsparcie z GEKON trafi do Zakładów Górniczo-Hutniczych Bolesław należących do Stalproduktu.

Wraz z Akademią Górniczo-Hutniczą oraz Instytutem Metali Nieżelaznych otwierają one listę rankingową programu. Projekt tego konsorcjum dotyczy opracowania bezodpadowej technologii przerobu hałd powydobywczych z rejonu bytomskiego powstałych po procesie mechanicznego wzbogacania rud cynkowo-ołowiowych.

— 29 grudnia planujemy spotkanie, na którym uzgodnimy szczegóły projektu, by jak najszybciej zabrać się do jego wdrożenia — mówi Arkadiusz Mańka, dyrektor ds. zakupów w ZGH Bolesław.

Konsorcjum opracuje technologię odzysku koncentratów cynku i ołowiu przeznaczonych do przerobu piro- lub hydrometalurgicznego. Pozostały materiał zostanie zbadany pod kątem możliwości jego zagospodarowania w górnictwie oraz do produkcji kruszyw i wypełniaczy stosowanych w budownictwie. Końcowym etapem będzie opracowanie projektu mobilnej instalacji wzbogacania odpadów, umożliwiającej ich przerób w miejscu składowania.

Inny pomysł na odpady ma natomiast Fabryka Kotłów Fako. Wspólnie z firmą S.E.A. Wagner oraz stołeczną i krakowską politechniką przedstawiła ona projekt spalania odpadów.

— Przepisy zabraniają składowania odpadów, które mogą zostać poddane przeróbce. Duże aglomeracje inwestują więc w spalarnie, ale małe ośrodki miejskie, gminy oddalone od dużych mogą mieć spory problem, bo musiałyby dowozić je do spalarni w dużych miastach, dlatego też opracowujemy nową technologię, która pozwoli im spełnić prawne wymogi — mówi Stanisław Dominik, prezes Fako.

Innowacyjne górnictwo

Oprócz GEKON centrum przestawiło także listę podmiotów mogących liczyć na dofinansowanie z programu CuBR. Narodowe centrum wraz z KGHM dofinansują projekty rozwoju technologii wydobycia i wzbogacania polskich rud miedzi, a także innowacyjnej technologii magazynowania energii z wykorzystaniem technik sztucznej inteligencji. Podjęte zostanę także prace nad stworzeniem samojezdnego wozu z automatyczną głowicą kotwiącą oraz opracowaniem automatycznego urządzenia do rozbijania brył miedzi w kopalniach.

Budżet całego programu CuBR wart jest 200 mln zł, a obecnie konkursowi szczęśliwcy mogą zainwestować 60 mln zł, dzięki którym sektor wydobycia miedzi stanie się bardziej nowoczesny.

— W polskim górnictwie nie dostrzega się gałęzi innowacyjnej gospodarki. Tym, co wyróżnia KGHM, jest unikatowa wiedza, z której korzystają polscy przedsiębiorcy i placówki naukowo-badawcze — przekonuje Herbert Wirth, prezes KGHM Polska Miedź.