Inwestorzy będą chcieli bardzo szybko zapomnieć o kończącym się 2001 roku. Bez wątpienia nowy rok ma szansę poprawić nastroje inwestycyjne i przynieść nadzieję na zmniejszenie strat z ostatnich miesięcy. Niestety, będzie to raczej bardzo powolny proces.
Początek nowego roku to z pewnością dobry czas na prognozy. Wydaje się wielce prawdopodobne, że 2002 tak jak i 2001 będzie należał do Elektrimu. Ostatnie propozycje spółki w sprawie układu z wierzycielami z pewnością przyniosą kolejne przetasowania w akcjonariacie. Już teraz widać, że stroną podażową mogą być wciąż instytucje zagraniczne. Ostatnio poniżej progu 5 proc. zeszły fundusze Templetona. Oznacza to, że mogą teraz sprzedawać bez informowania o zmianie zaangażowania.
Niestety nadal nie widać na horyzoncie oferty publicznej, która mogłaby zaabsorbować uwagę inwestorów. Wskaźniki makroekonomiczne wyglądają bardzo źle, a wiadomo, że bez ich poprawy większe wzrosty cen nie mają szans. Wypada sobie życzyć, by obniżki stóp procentowych za oceanem dały w końcu planowane efekty.
W najbliższym czasie inwestorzy będą już oczekiwać na wyniki spółek za ostatni kwartał. W grupie spółek, które nie powinny zawieść graczy, nie zabraknie Jutrzenki. Warto zaznaczyć, że ostatni kwartał jest tym, w którym branża cukiernicza osiąga najlepsze rezultaty. Dodatkowo należy zwrócić uwagę na dalsze krystalizowanie się akcjonariatu wśród giełdowych spółek tego sektora.
Ostatnie decyzje w Wawelu oznaczają, że tylko Jutrzenka pozostaje bez inwestora branżowego. Również wart podkreślenia jest fakt, że bydgoska spółka wzmogła swoje działania na polu sprzedaży. Można oczekiwać, że ich efekty będą widoczne już w nowym roku. Ciekawie przedstawia się także sytuacja techniczna spółki. Jej kurs porusza się w kanale wzrostowym, który ma szansę wynieść cenę spółki do 23 zł.
Niedawno OFE Pekao powiadomiło o po- siadaniu ponad 5-proc. pakietu akcji Mostostalu Zabrze. Ta informacja wskazuje, że mimo trudnej sytuacji branży jej przedstawiciele mogą okazać się dobrą inwestycją w 2002 roku. W przypadku spółki zabrzańskiej nie powinno to dziwić. W toku przygotowań do planowanej fuzji z Pia Piasecki nastąpiła głęboka restrukturyzacja firmy. Wyczyszczenie bilansu przez nowe władze kosztowało spółkę bardzo dużo pod względem utraconej kapitalizacji. Z drugiej jednak strony odpowiednie zarządzanie daje nadzieje, że w nadchodzącym roku spółka pokaże znacznie lepsze wyniki niż w 2001. Tym bardziej że baza porównawcza będzie bardzo niska. Dodatkowo warto pamiętać, że fiasko fuzji z kielecką spółką nie musi oznaczać porzucenia planów znalezienia partnera branżowego.
Obok Mostostalu Zabrze także interesująco wygląda przyszłość Mostostalu
Warszawa. Ostatnio Elektrim zastawił 28-proc. pakiet akcji spółki jako zabezpieczenie wykupu własnych bonów posiadanych przez Elektrim Kable, kontrolowane od niedawna przez Telefonikę. W przypadku, gdy do wykupu nie dojdzie do 30 czerwca 2002 roku, Telefonika stanie się właścicielem akcji warszawskiej spółki budowlanej. Problemy finansowe Elektrimu wskazują, że taki scenariusz może być realny. Jeśli tak się stanie, wówczas można oczekiwać wezwania ze strony Acciony. Trzeba jednak pamietać, że jego termin może być bardzo odległy.