Crescent Venture Partners kończy przejęcie taniego przewoźnika. Za 2-3 lata chce go wprowadzić na GPW lub oddać inwestorowi branżowemu.
Air Polonia finalizuje umowę z międzynarodowym funduszem inwestycyjnym Crescent Venture Partners.
— Zakończyliśmy już wszystkie audyty prawne i finansowe. Inwestor — grupa lotniczo-finansowa — przejmie większościowy pakiet Air Polonii, m.in. dlatego, że mamy niski kapitał podstawowy, co jest istotną barierą dla dalszego rozwoju — mówi Jan Litwiński, prezes Air Polonii.
Z nieoficjalnych źródeł wiadomo, że chodzi prawdopodobnie o 75 proc. akcji, co oznacza, że w zarządzie Air Polonii szykują się zmiany personalne. Crescent ma wnieść do polskiej spółki co najmniej kilkanaście milionów dolarów. Środki te przeznaczone zostaną m.in. na powiększenie floty przewoźnika i rozwój kolejnych połączeń.
Fundusz ma już zresztą gotowe scenariusze dla Air Polonii na kilka lat. Za 2-3 lata tania linia miałaby zostać wprowadzona na warszawską giełdę lub odsprzedana inwestorowi branżowemu. Przyszłym kupcem może być jeden z potentatów europejskiego rynku low cost, czyli irlandzki Ryanair. Co ciekawe, współwłaścielem funduszu jest były członek zarządu Ryanaira. A specjaliści branży są zdania, że na rynku tanich przewoźników lotniczych konsolidacje są nieuniknione.
Air Polonia zapowiada też dalszy rozwój siatki połączeń i uruchomienie nowych kierunków.
— Moim zdaniem, dużą szansą dla nas są loty na wschód. Już w sezonie zimowym chcemy uruchomić połączenia do Moskwy. Aby było to możliwe, musi jednak zostać zmieniona umowa rządowa między dwoma krajami. Inny interesujący nas region to Skandynawia — zapowiada Jan Litwiński.