Zdaniem pekińskich mediów, dzienna sprzedaż sięga 2 tys. sztuk. Jeśli tendencja się utrzyma do końca roku, po drogach Pekinu będzie jeździć 4 mln aut. Oznacza to przyrost o 1 mln aut w ciągu dwóch lat. Tylko w sierpniu dilerzy ze stolicy sprzedali 60,1 tys. aut — to niemal dwa razy tyle co przed rokiem. Władze Pekinu starają się jednak ograniczyć ruch na drogach. Określają dni tygodnia, w których część aut nie może wyjeżdżać na ulice. Zakaz udaje się jednak obejść bogatym Chińczykom, którzy kupują drugie auto.

Zdaniem pekińskich mediów, dzienna sprzedaż sięga 2 tys. sztuk. Jeśli tendencja się utrzyma do końca roku, po drogach Pekinu będzie jeździć 4 mln aut. Oznacza to przyrost o 1 mln aut w ciągu dwóch lat. Tylko w sierpniu dilerzy ze stolicy sprzedali 60,1 tys. aut — to niemal dwa razy tyle co przed rokiem. Władze Pekinu starają się jednak ograniczyć ruch na drogach. Określają dni tygodnia, w których część aut nie może wyjeżdżać na ulice. Zakaz udaje się jednak obejść bogatym Chińczykom, którzy kupują drugie auto.
Zdaniem pekińskich mediów, dzienna sprzedaż sięga 2 tys. sztuk. Jeśli tendencja się utrzyma do końca roku, po drogach Pekinu będzie jeździć 4 mln aut. Oznacza to przyrost o 1 mln aut w ciągu dwóch lat. Tylko w sierpniu dilerzy ze stolicy sprzedali 60,1 tys. aut — to niemal dwa razy tyle co przed rokiem. Władze Pekinu starają się jednak ograniczyć ruch na drogach. Określają dni tygodnia, w których część aut nie może wyjeżdżać na ulice. Zakaz udaje się jednak obejść bogatym Chińczykom, którzy kupują drugie auto.
Zdaniem pekińskich mediów, dzienna sprzedaż sięga 2 tys. sztuk. Jeśli tendencja się utrzyma do końca roku, po drogach Pekinu będzie jeździć 4 mln aut. Oznacza to przyrost o 1 mln aut w ciągu dwóch lat. Tylko w sierpniu dilerzy ze stolicy sprzedali 60,1 tys. aut — to niemal dwa razy tyle co przed rokiem. Władze Pekinu starają się jednak ograniczyć ruch na drogach. Określają dni tygodnia, w których część aut nie może wyjeżdżać na ulice. Zakaz udaje się jednak obejść bogatym Chińczykom, którzy kupują drugie auto.
Zdaniem pekińskich mediów, dzienna sprzedaż sięga 2 tys. sztuk. Jeśli tendencja się utrzyma do końca roku, po drogach Pekinu będzie jeździć 4 mln aut. Oznacza to przyrost o 1 mln aut w ciągu dwóch lat. Tylko w sierpniu dilerzy ze stolicy sprzedali 60,1 tys. aut — to niemal dwa razy tyle co przed rokiem. Władze Pekinu starają się jednak ograniczyć ruch na drogach. Określają dni tygodnia, w których część aut nie może wyjeżdżać na ulice. Zakaz udaje się jednak obejść bogatym Chińczykom, którzy kupują drugie auto.