W Perle będzie się warzyć

Michalina SzczepańskaMichalina Szczepańska
opublikowano: 2013-03-04 00:00

Duński akcjonariusz Perły wycenił swój pakiet na 60 mln zł — nieoficjalnie donosi branża piwna. Royal Unibrew zaprzecza.

Royal Unibrew ma już dość sporów wokół Perły-Browarów Lubelskich i szuka nabywcy na swoją część spółki. Takie nieoficjalne informacje płyną z piwowarskiego rynku.

— To nieporozumienie. Nie jesteśmy zainteresowani sprzedażą Perły — zapewnia Hans Savonije, członek zarządu Royal Unibrew.

Jego zdaniem, Perła jest dobrą inwestycją, z silną, regionalą pozycją i potencjałem do wzrostu, jeśli będzie właściwie zarządzana. Po rynku krąży jednak konkretna cena za duńskie udziały. Oscyluje wokół 60 mln zł, ale — jak informuje nasze źródło, Royal Unibrew jest skłonne mocno obniżyć cenę. Branżowi eksperci mówią o zdecydowanie niższej wycenie z co najmniej dwóch względów — jeden to mniejszościowy pakiet akcji, który posiada Royal Unibrew (48 proc.). Drugi to słabe prognozy dotyczące całego rynku piwa, które mówią nie o stagnacji, ale o spadkach. Według sprawozdania złożonego w KRS, w 2011 r. Perła osiągnęła prawie 386 mln zł przychodów ze sprzedaży i 6,8 mln zł zysku netto. Nowszych danych do chwili zamknięcia numeru Perła nam nie przekazała. We wcześniejszych deklaracjach spółka chwaliła się 3-procentowymi udziałami w polskim rynku piwa wartym 19 mld zł i produkcją rzędu 1 mln hektolitrów rocznie. Pod koniec zeszłego roku Perła zapowiadała inwestycję w kolejny browar — w Zwierzyńcu.

— Chęć sprzedaży tego biznesu nikogo nie dziwi, bo jest oczywiste dla branży, że Duńczycy są zmęczeni ciągłymi potyczkami prawnymi z drugim z akcjonariuszy. A ich udziały nie pozwalają im na zabieranie decydującego głosu w spółce.

Z tego też powodu na razie nikt nie zdecydował się od nich tych udziałów odkupić — mówi nam jeden z menedżerów z piwnego rynku. Royal Unibrew wraz z drugim głównym akcjonariuszem Perły, Marconia Enterprises toczy od lat spory w sądzie i na zgromadzeniach m.in. o podniesienie kapitału czy zmiany w radzie nadzorczej. Ostatni z głośnych medialnie konfliktów dotyczył właśnie kształtu akcjonariatu w związku z uchwałami podwyższającymi kapitał spółki podjętych na walnych z początku 2011 r. Gdyby do niego doszło, udział Duńczyków stopniałby z 48 proc. do 16 proc.

— Wciąż prowadzimy rozmowy z akcjonariuszem większościowym, również w sądzie, ale nie zamierzamy rezygnować z ochrony naszych praw jako akcjonariusza i poświęcimy tej sprawie taką ilość czasu i pieniędzy, jakich będzie wymagała — dodaje Hans Savonije. Zainteresowana zakupem brakujących udziałów powinna być właśnie Marconia.

— Marconia Ent. z uwagą przeanalizuje ofertę Royal Unibrew, jeżeli taka wpłynie — poinformował nas William Richardson z Marconi przez reprezentującą spółkę kancelarię prawną Salans.