W piątek na giełdy w USA powróciły wzrosty

Przemek Barankiewicz
opublikowano: 2002-12-20 22:05

Końcówka tygodnia poprawiła nastroje amerykańskich inwestorów, które po trzech spadkowych sesjach były już bardzo złe. Zwyżka cieszy tym bardziej, że gracze obawiali się jednoczesnego wygaśnięcia opcji i kontraktów terminowych na akcje i indeksy. Rynkowi pomógł nieco szef Fedu, który wykluczył zagrożenie deflacją w USA. Ugoda w władzami poprawiła notowania banków.

Oczywiście, nad rynkiem cały czas ciąży groźba wojny z Irakiem, ale gracze prawdopodobnie wkalkulowali już ją w ceny akcji. Dobrze przyjęte zostały ostateczne dane o wzroście amerykańskiego PKB w III kwartale, który – zgodnie z wcześniejszymi szacunkami – zyskał 4 proc.

Największe banki inwestycyjne USA zapłacą około 1,4 mld USD kart za celowe błędy w rekomendacjach dla spółek. Ugoda z władzami USA, choć kosztowna, poprawiła notowania sektora na NYSE. Rynek liczy, że dzięki niej, społeczeństwo odzyska zaufanie do Wall Street.

Banki – oprócz kary finansowej – mają oddzielić swoje działy analityczne od działów inwestycyjnych. Brokerzy nie będą też mogli „obdarowywać” menedżerów, z którymi prowadzą interesy, pewnymi inwestycjami w akcje z pierwotnych ofert publicznych (bardzo częsty ostatnio proceder).

Najwięcej – 400 mln USD - zapłacić będzie musiał Citigroup (z działem inwestycyjnym Salomon Smith Barney). CS First Boston i Merrill Lynch zapłacą po 200 mln USD, Morgan Stanley – 125 mln USD, a Lehman Brothers, J.P.Morgan, Bear Stearns, UBS I Deutsche Bank po 80 mln USD.

Mocno wzrosła wycena Nike. Producent odzieży sportowej zwiększył zyski w ostatnim kwartale o 19 proc. dzięki sprzedaży poza USA.

Spadł za to kurs naftowego Halliburton. SEC, nadzorujący rynek kapitałowy, rozszerzył zakres śledztwa w sprawie praktyk księgowych w tej spółce.

ONO