Na czwartkowej sesji warszawska giełda była najsilniejszym rynkiem Starego Kontynentu. Inwestorom nie przeszkadzały lekkie spadki na giełdach Eurolandu i słaby start sesji w USA. Wbrew zapowiedziom pesymistów rynek doskonale zareagował na pozytywne informacje napływające z Elektrimu i ze Stalexportu. W czwartek kurs Stalexportu, wzrósł o 20,09 proc., po komunikacie stwierdzającym, że spółka złożyła w sądzie wniosek o wszczęcie postępowania układowego. Dzisiaj mają zostać przedstawione szczegóły planu redukcji zadłużenia.
Z kolei lokomotywa warszawskiego rynku, Elektrim zyskał 10,78 proc. po pogłoskach, iż do końca czerwca Vivendi prawdopodobnie przedstawi nową ofertę współpracy z Elektrimem. Teraz kolej na ruch Deutsche Telekom. Poza Elektrimem doskonale zachowywał się sektor bankowy i praktycznie wszystkie blue chipy. Rosły również spółki IT, dzięki czemu TechWIG odbił się od historycznego minimum.
Pozostaje pytanie – czy wystarczy optymizmu, aby giełda zakończyła tydzień wzrostami? Z jednej strony WIG 20 nie pokonał poziomu 1300 pkt., a nie ma aż tak pozytywnych informacji czy to fundamentalnych , czy makroekonomicznych, aby inwestorzy wyzbyli się ostrożności. Szczególnym niepokojem napawa wczorajsza informacja o wzroście inflacji bazowej w maju do 7,2 proc., a wcześniej o majowym wzroście inflacji do 6,9 proc., wobec oczekiwań na poziomie 6,6 proc. Takie dane ograniczają szanse na redukcję stóp przez RPP. Dodatkowo bardzo wysoki deficyt budżetowy i ciągły brak rozwiązań ze strony rządowej nie zachęcają do inwestycji na polskim rynku.
Jednak z drugiej strony czwartkowe wzrosty za Oceanem dają szanse na mocne otwarcie.
W piątek lokomotywami warszawskiego parkietu ponownie mogą stać się blue chipy. Poza Elektrimem może rosnąć TP S.A. wobec zapowiedzi AKS o możliwości niezrealizowania sprzedaży akcji spólki w tym roku , KGHM, który nie planuje sprzedaży swojego pakietu akcji w Polkomtelu oraz PKN Orlen w związku z zainteresowaniem węgierskiego koncernu MOL przyjaznym połączeniem z polskim gigantem naftowym. Mocny powinien być również sektor bankowy po wzrostach sektora w USA i w Europie, wynikających z dobrych wyników banków, w czym wyróżnił się Morgan Stanley.
Zapowiedzi amerykańskich spółek technologicznych, że sytuacja jest nieco lepsza niż sądzą pesymiści może pociągnąć europejski sektor hi-tech, a w ślad za nim i warszawskie spółki technologiczne, które są bardzo tanie.
Małe szanse są natomiast na poprawę nastrojów w sektorze budowlanym, który spada od dwóch tygodni., Przecena walorów z tego sektora związana jest nie tylko z ostatnimi danymi GUS, z których wynika, że produkcja budowlano - montażowa spadła w maju 2001 r. w porównaniu z majem 2000 r. o 11,9 proc. Do kupowania akcji budowlanki nie zachęcają również słabe wyniki spółek z tego sektora. Dużo będzie zależało od kontraktów na indeksy amerykańskie i od zachowania Eurolandu, jednak GPW bez negatywnych sygnałów może wykazywać zdecydowane tendencje wzrostowe. Co jest istotne zbliża się koniec II kwartału i koniec półrocza, więc instytucje finansowe będą zainteresowane poprawą wyników na inwestycjach kapitałowych.
Paweł Kubisiak, [email protected]