W Polbanku rozpoczynają się kontrole

IAR
opublikowano: 28-01-2009, 08:10

Przeprowadzą je Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych, Państwowa Inspekcja Pracy oraz Rzecznik Praw Obywatelskich. Powodem jest oświadczenie, które muszą złożyć pracownicy banku. Nakłada ono obowiązek informowania o relacjach rodzinnych i osobistych z innymi osobami zatrudnionymi w Polbank EFG.

Zdaniem prawników, bank, wymagając od pracowników takich informacji, łamie prawo. Jak tłumaczy Piotr Wojciechowski z Wydziału Prawa  Uniwersytetu Warszawskiego, Kodeks Pracy dokładnie wymienia informacje, jakich pracodawca może żądać od pracownika. Są to imię i nazwisko, imiona rodziców, data urodzenia, miejsce zamieszkania, wykształcenie oraz przebieg dotychczasowego zatrudnienia. Wszystkie pozostałe informacje może od nas uzyskać tylko za naszą zgodą.

Tymczasem władze Polbanku chcą, aby pracownicy informowali nie tylko o pokrewieństwie z innymi pracownikami firmy. Deklarację relacji osobistych muszą też złożyć narzeczeni, konkubenci oraz osoby pozostające w związku partnerskim, a nawet byli małżonkowie.

Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych Michał Serzycki jest przekonany, że takie wymagania są niezgodne z przepisami. Ten zakres danych, zawartych w zarządzeniu, wybiega poza przepisy Kodeksu Pracy i dlatego - zdaniem Inspektora - mogło dojść do złamania sprawa. Inspektor Serzycki zapowiedział zajęcie się sprawą z urzędu.

Natychmiastowe podjęcie działań zapowiedział też zastępca Głównego Inspektora Pracy Marian Liwo. Przypomina, że pracodawca może żądać od pracownika dodatkowych informacji tylko wtedy, gdy pozwala na to specjalna ustawa. Tymczasem zarządzenie władz Polbanku nie odnosi się do żadnej ustawy. Marian Liwo zapowiedział, że kontrola rozpocznie się w trybie bardzo pilnym.

Sprawie przyjrzy się także Rzecznik Praw Obywatelskich. Jak mówi Lesław Nawacki - dyrektor zespołu prawa pracy i zabezpieczenia społecznego w biurze Rzecznika Praw Obywatelskich - trzeba sprawdzić, jak Polbank motywuje to zarządzenie. Rzecznik przyznał, że nigdy wcześniej nie miał do czynienia z tego typu sytuacją.

Dyrektor generalny Polbank EFG Kazimierz Stańczak tłumaczy, że oświadczenia mają na celu podniesienie zaufania klientów do jego banku. Służą one unikaniu sytuacji konfliktu interesów i zwiększenia przez to bezpieczeństwa banku i jego przezroczystości. Dyrektor Stańczak jest przekonany, że nikt z klientów banku nie chciałby, aby wujek aprobował kredyt swojego kuzyna, czy też audytor wewnętrzny kontrolował swoją partnerkę życiową. Dodał, że cała praktyka międzynarodowej społeczności biznesowej idzie w kierunku zwiększenia bezpieczeństwa i unikania konfliktu interesów.

Dyrektor Stańczak zapewnia, że choć oświadczenie jest obowiązkowe, to bank nie przewidział sankcji wobec tych pracowników, którzy go nie złożą.

Władze Polbanku zapowiadają, że jeśli kontrole wykażą złamanie prawa, zarządzenie zostanie zmienione.

Na złożenie oświadczeń pracownicy mają czas do końca stycznia.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: IAR

Polecane