W Polsce trudno zarobić na golfie

Golfiści zasilają amerykańską gospodarkę kwotą 177 mld USD rocznie. Niestety w Polsce jest inaczej.

Biznes golfowy zapewnia Stanom Zjednoczonym spory zastrzyk gotówki. Zgodnie z danymi firmy SRI, gdyby wziąć pod uwagę wpływ tej dyscypliny sportu na inne branże, golfiści aplikują amerykańskiej gospodarce 177 mld USD. Tylko golfowa turystyka przynosi wpływy rzędu 20 mld USD. Dodatkowe 30 mld — przyniosły pola golfowe razem z licznymi usługami towarzyszącymi: wszystkimi opłatami, restauracjami i szkółkami.

FOT. Bloomberg
Zobacz więcej

FOT. Bloomberg

Ponadto golf pobudza rozwój rynku nieruchomości i stymuluje lokalne inwestycje. Na sam sprzęt, kije golfowe, piłeczki i torby oraz gadżety, ubrania i płyty z kursami Amerykanie wydają rocznie ponad 5,5 mld USD. Ale tam liczba osób deklarujących, że grają w golfa jest większa niż populacja Polski. A pól golfowych jest niemal 16 tys. i ciągle powstają nowe.

Przeszkody…

W Polsce tymczasem szacuje się, że w golfa gra 20 tys. osób, z czego 3,2 tys. golfistów ma już status zawodników amatorów. Pól golfowych z prawdziwego zdarzenia (osiemnastodołkowych) jest w naszym kraju 17, dodatkowo działa 9 pól dziewięciodołkowych, 9 akademii golfowych i około 50 tzw. driving range’ów (strzelnic golfowych). I trudno na nich zarobić.

Arkadiusz Muś, właściciel produkującej szyby zespolone firmy Press Glass, który wybudował własne pole golfowe w Konopiskach pod Częstochową, za jego utrzymanie płaci rocznie 3,5 mln zł. Aż 800 tys. zł pochłaniają same podatki.

— Pola golfowe są objęte normalnym podatkiem lokalnym od nieruchomości, a nie podatkiem rolnym, mniejszym od lokalnego od 50 do 100 razy. Przyjmując maksymalną stawkę, która wynosi dziś 80 gr. od mkw., za pole golfowe o powierzchni 80 hektarów trzeba zapłacić aż 640 tys. zł — mówi Arkadiusz Muś.

Chyba że gmina zadecyduje inaczej. Przykładem takiego podejścia jest Sand Valley Golf & CC w pobliżu Pasłęka. Rada miasta zdecydowała, że pole golfowe zostanie zwolnione z płacenia podatków od działalności gospodarczej.

…i próby wsparcia

— W USA pola budują nie tylko kluby golfowe, ale również lokalne władze. Wiedzą, że taka inwestycja przyciągnie przedsiębiorców, ale też podniesie ceny okolicznych nieruchomości. U nas niemal wszystkie pola zbudowano za pieniądze prywatnych inwestorów — mówi Andrzej Person, senator PO i honorowy prezes PZG.

Są jednak i tacy, którzy wierzą w polskiego golfa — Deutsche Bank postanowił wspierać tę dyscyplinę. Jest organizatorem tegorocznego finału Europejskiej Ligi Golfa Deutsche Bank Polish Masters. Finał odbędzie się 26 września na polu golfowym Toya Golf & Country Club koło Wrocławia. Pula nagród w turnieju to przynajmniej 160 tys. zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwia Wedziuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Firmy / W Polsce trudno zarobić na golfie