WARSZAWA (Reuters) - W przyszłym tygodniu na warszawskim parkiecie może dojść do dalszych wzrostów, czego motorem mogą być oczekiwania inwestorów, że Rada Polityki Pieniężnej (RPP) obniży stopy procentowe, uważają analitycy. "Powinniśmy się w przyszłym tygodniu utrzymać w trendzie wzrostowym, powodem może być bowiem gra pod obniżkę stóp procentowych" - powiedział Sebastian Słomka, szef działu analiz w BDM PKO BP.
Dodał on, że indeks WIG 20 może w najbliższym czasie wzrosnąć jeszcze do 1.500 punktów, ale potem może dojść do realizacji zysków.
W czwartek indeks WIG 20 osiągnął najwyższą wartość od siedniu miesięcy, a od początku roku zyskał już około 20 procent. W piątek WIG 20 spadł o 1,0 procent do 1.416,5 punktu.
Indeks TechWIG stracił 2,2 procent i zamknął się na poziomie 689 punktów. Obroty wyniosły w piątek 217 milionów złotych.
Według Benity Mikołajewicz, analityka ING Securities nadzieje inwestorów na cięcie stóp już na najbliższym posiedzeniu RPP, które odbędzie się 29-30 stycznia, mogą wzmocnić słabe dane o produkcji przemysłowej, które GUS opublikuje w piątek.
"Ten czynnik może wzmóc oczekiwania rynku" - powiedziała Mikołajewicz.
Część analityków uważa, że słowa Leszka Balcerowicz, prezesa NBP, o przejściowych czynnikach mających wpływ na niski obecnie poziom inflacji, mogą być sygnałem wykluczającym taki ruch RPP w przyszłym tygodniu.
Zdaniem Sebastiana Słomki w trakcie najbliższych sesji inwestorzy będą nadal zainteresowani akcjami Pekao SA.
"Sądzę, że jest szansa na atak na 100 złotych za akcję, a wpływ na to mogą mieć dobre opinie na temat tego banku, który inwestorzy doceniają za korzystnie przeprowadzoną restrukturyzację" - powiedział Słomka.
Papiery Pekao SA wzrosły o 1,4 procent do 96,9 złotego.
Nadal rynek może być zainteresowany wydarzeniami wokół Elektrimu. W środę sąd oddalił wniosek o upadłość, zarządzając wszczęcie postępowania układowego i oddalając tym samym widmo bankructwa.
"Zapewne coś się może wydarzyć w spółce. Obligatariusze oczekują na dniach jakiś propozycji od zarządu. Pytanie tylko, czy do tego dojdzie" - powiedziała Mikołajewicz.
Elektrim nie spłacił na czas zadłużenia wynikającego z emisji obligacji - w sumie około 480 milionów euro, więc obligatariusze złożyli wniosek o upadłość firmy. Ta jednak zwróciła się do sądu z wnioskiem o wszczęcie postępowania układowego i zaproponowała, by dług zredukować o 40 procent.
Takie warunki odrzucają obligatariusze.
"W czwartek nastąpiła euforia po układzie (kurs w trakcie sesji zyskiwał nawet około 12 procent), ale ta decyzja sądu nie rozwiązuje jego problemów. Może więc w przyszłym tygodniu dojść do realizacji zysków na Elektrimie" - dodał Słomka.
Akcje Elektrimu straciły w piątek 2,8 procent i na zamknięciu kosztowały 10,25 złotego.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))