LONDYN (Reuters) - W nadchodzącycm tygodniu rynki finansowe skupią się na danych makroekonomicznych z Niemiec - największej gospodarki strefy euro.
Aż do piątku nie będą publikowane ważniejsze dane z USA, natomiast w Wielkiej Brytanii najważniejszym wydarzeniem będzie posiedzenie Banku Anglii.
Niemcy opublikują w tym czasie dane o produkcji przemysłowej, zamówieniach w sektorze wytwórczym oraz bezrobociu.
"Dane z Niemiec potwierdzą zapewne, że wzrost jest bardzo słaby, choć być może po gwałtownych spadkach spowodowanych atakami na USA, nastąpi pewna poprawa" - powiedział Ed Teather, analityk z banku UBS Warburg.
We wtorek, jako pierwsze zostana opublikowane dane o listopadowych zamówieniach w przemyśle. W październiku spadły ona o 0,5 procent licząc miesiąc do miesiąca.
Informacje o grudniowym bezrobociu zostaną podane w środę. W piątek gazeta Die Welt napisała, że bezrobocie zwiększyło się o 180.000 osób, do 3,97 miliona.
Listopad był 11 z rzędu miesiącem wzrostu bezrobocia. Wyniosło ono 3,789 miliona, a stopa bezrobocia wynosiła 9,2 procent.
Czwartek przyniesie dane na temat listopadowej produkcji przemysłowej. W październiku spadła ona o 1,2 procent licząc miesiac do miesiąca.
We wtorek opublikowane zostaną dane o październikowej sprzedaży detalicznej w strefie euro i listopadowych cenach produkcji sprzedanej przemysłu. Komisja Europejska opublikuje tego dnia swoje sondaże dotyczące nastrojów wśród konusmentów i przedsiębiorców w grudniu.
W czwartek podana zostanie druga korekta wzrostu PKB w trzecim kwartale w strefie euro, ale zdaniem analityków tylko znaczna zmiana wcześniejszych danych mogłaby mieć wpływ na rynek. Z wcześniejszych danych wynika, że wzrost wyniósł 0,1 procent kwartał do kwartału i 1,3 prcoent rok do roku.
"Potrzebujemy danych, które pokażą, że Europejski Bank Centralny zbyt optymistycznie szacował wzrost gospodarczy i zbyt pesymistycznie stabilizację cen" - powiedział Peter Fertig, analityk z banku Dresdner Kleinwort Wasserstein.
W tym tygodniu ECB pozostawił stopy na niezmienionym poziomie argumentując, że ich obecny poziom nie przeszkadza w ożywieniu gospodarczym.
W środę rozpoczyna się dwudniowe posiedzenie Banku Anglii. Po ostatniej wypowiedzi prezesa banku, Eddiego George'a, że kierowana przez niego instytucja będzie musiała działać, jeżeli popyt wśród konsumentów się nie zmniejszy, nikt z analityków nie spodziewa się obniżki stóp.
W USA na uwagę zasługuje jedynie cotygodniowy raport o rynku pracy, który ukaże się w czwartek i piątkowe dane o cenach produkcji sprzedanej w przemyśle (PPI), które zostaną opublikowane w piątek.
Analitycy przewidują, że po listopadowym spadku indeksu PPI o 0,6 procent, w grudniu spadnie on o dalsze 0,2 procent.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))