Terroryzmem korporacyjnym nazywa roszczenia wysuwane przez poprzednie władze urzędujący w siedzibie Polskiej Telefonii Cyfrowej (PTC) zarząd operatora. W dzisiejszej prasie Ryszard Pospieszyński i Jonathan Eastick zamieścili ogłoszenie, w którym informują, że w myśl wyroku sądu apelacyjnego to oni mają prawo do reprezentowania spółki.
„Ostateczne wyjaśnienie sytuacji właścicielskiej PTC wymaga jak najszybszego zatwierdzenia werdyktu trybunału arbitrażowego w Wiedniu przez polski wymiar sprawiedliwości. Wbrew nieprawdziwym twierdzeniom rozpowszechnianym przez dwóch byłych członków zarządu PTC, sytuacja prawna PTC i aktualna struktura udziałowców pozostają bez zmian” — czytamy w oświadczeniu obecnie wpisanego do KRS zarządu operatora.
Zdaniem Elektrimu, który namaścił obecne władze PTC, trybunał orzekł, że to on, a nie Vivendi, jest właścicielem 48 proc. udziałów operatora.
Wieczorem PTC poinformowała także, że po siedmiu miesiącach tego roku zarobiło na czysto 744 mln zł