W Samarze nad Wołgą rusza szczyt problemów

Mira Wszelaka
opublikowano: 2007-05-17 00:00

Rosja została zaproszona do OECD. I to na razie jedyny konkret przed szczytem Kreml — Bruksela.

Spotkanie Unia — Rosja nie ma żadnych szans na sukces

Rosja została zaproszona do OECD. I to na razie jedyny konkret przed szczytem Kreml — Bruksela.

Mimo zabiegów przewodniczących w tym półroczu pracom Unii Niemiec rozpoczynający się dziś w Samarze dwudniowy szczyt Unia —Rosja zyska miano atrapy. Bez polskiego i litewskiego mandatu UE nie może rozpocząć negocjacji nowej umowy handlowej, a to właśnie miało być meritum spotkania. W bogatej agendzie spotkań kanclerz Angeli Merkel oraz Jose Manuela Barroso, szefa Komisji Europejskiej, z Władimirem Putinem, prezydentem Rosji, zabrakło jednak miejsca na konkrety. Tych nie będzie ze względu na szczególny stan napięcia politycznego, utożsamianego wręcz z kryzysem. Moskwa odcina się jednak od takich określeń.

— Doniesienia o kryzysie w stosunkach Rosji z Unią są mocno przesadzone — twierdzi Siergiej Jastrzembski, doradca prezydenta Rosji ds. rozwoju kontaktów z UE.

Według niego, problem polskiego weta blokującego rozpoczęcie negocjacji jest do rozwiązania, ale Moskwa nie jest na razie gotowa do pełnego zniesienia embarga na polskie mięso. Wszystko więc wskazuje na to, że umowa o partnerstwie i współpracy Rosja — UE nie zostanie zawarta przed końcem roku, bo — jak słusznie zauważa Siergiej Jastrzembski — do tej pory nawet nie przystąpiono do negocjacji.

— Wszelako nie dramatyzujmy sytuacji. Żadnej luki prawnej nie będzie. Obecne porozumienie po 1 grudnia 2007 r. zostanie przedłużone o rok — zapowiada doradca prezydenta Putina.

Problem w tym, że brak nowej umowy konserwuje niekorzystny dla Unii bilans handlowy, który sięga blisko 70 mld EUR. Porozumienie mogłoby wprowadzić zalążek zasad rynkowych w imporcie gazu. UE występowałaby jako jeden podmiot (do tej pory każdy kraj osobno negocjuje dostawy).

— Takie problemy jak polskie mięso, działania rządu Estonii, układ o ograniczeniu sił konwencjonalnych w Europie lub plany USA rozmieszczenia w dwóch krajach UE elementów strategicznych sił jądrowych stanowią poważne wyzwania — przyznaje Siergiej Jastrzembski.

Tuż przed szczytem Unia postanowiła jednak osłodzić atmosferę spotkania w Samarze. Po 11 latach w poczekalni Rosja została zaproszona do rozpoczęcia negocjacji członkowskich w Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD). Decyzja 30 członków klubu (do którego od 1996 r. należy także Polska) musiała zapaść jednomyślnie.