Do trzech razy sztuka — to powiedzenie jak ulał pasuje do sytuacji, w jakiej znalazł się odzieżowy Solar. Wczorajsze walne poznańskiej spółki zdecydowało o zleceniu audytu firmie HLB Sarnowski & Wiśniewski z Poznania.
Będzie to więc trzecie badanie spółki. Pierwsze przeprowadzał Grant Thornton Frąckowiak (GTF), ale Solar pod koniec lipca rozwiązał umowę z powodów różnic w warunkach finansowych.
Drugi audyt prowadzony przez EY zleciła Komisja Nadzoru Finansowego (KNF). Prześwietlanie spółki ma związek z wątpliwościami inwestorów mniejszościowych, którzy poczuli się wprowadzeni w błąd podczas oferty publicznej akcji i domagali się zbadania danych finansowych firmy (chodzi o wybrane transakcje i zdarzenia w raportach finansowych za 2011 r. oraz I, II i III kwartał 2012 r.). Zarząd będzie chciał, by trzeci audyt rozpoczął się do 15 września.
Wczoraj Solar złożył też skargę do Naczelnego Sądu Administracyjnego, po tym jak sąd administracyjny odrzucił skargę na przeprowadzany audyt EY. Zarząd podkreśla, że nie uchyla się od badania, ale jedynie walczy o właściwy tryb jego przeprowadzenia. Akcjonariuszy mniejszościowych to nie przekonuje.
— W naszej ocenie nie ma potrzeby wybierania kolejnego biegłego, bo jest już zaproponowany EY, za który spółka nie musi płacić, tylko żeby Solar umożliwił jego przeprowadzenie, a z tego, co wiemy, tego nie robi. Badanie EY wciąż jest na wstępnym etapie — mówi Sebastian Buczek, prezes Quercus TFI. W trakcie walnego akcjonariusze i przedstawiciel Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych (SII) zadali zarządowi wiele pytań.
— Spółka starała się odpowiadać na zadawane pytania. W części odpowiedzi były wystarczające, a w części enigmatyczne, jak choćby w zakresie powodu torpedowania w sądzie działań KNF. Na walnym zarząd doprecyzował np. kwestie kosztowe związane z biegłymi. Zarząd podczas obrad nie potrafił natomiast dokładnie wyjaśnić, czemu podjął działania w sądzie, zaskarżając decyzję KNF dotyczącą audytu EY. Powodem miały być kwestie formalne, ale te tłumaczenia są mało przekonujące.
Zarząd wyjaśnień podczas obrad nie rozszerzył. Dla akcjonariuszy najlepiej by było, gdyby jak najszybciej doszło do wyjaśnienia spornych kwestii, by badania się szybko zakończyły i żeby można było zapoznać się z dwoma raportami. Zarząd powinien zrobić wszystko, aby rynek jak najszybciej ujrzał zarówno raport biegłego, jak i KNF. Liczymy też na aktywność KNF, która ma narzędzia do działania. Każda informacja o wyniku badań będzie ważna dla inwestorów — mówi Piotr Cieślak z SII.