W środę przed komisją ds. PKN Orlen staną właściciele J&S

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 2005-03-29 19:41

W środę przed sejmową komisją śledczą ds. PKN Orlen staną dwaj właściciele firmy J&S - Grzegorz Jankilewicz i Wiaczesław Smołokowski. J&S jest głównym dostawcą ropy do PKN Orlen. To możliwość podpisania ponownego kontraktu z J&S miała być powodem zatrzymania 7 lutego 2002 r. ówczesnego prezesa PKN Orlen Andrzeja Modrzejewskiego.

W środę przed sejmową komisją śledczą ds. PKN Orlen staną dwaj właściciele firmy J&S - Grzegorz Jankilewicz i Wiaczesław Smołokowski. J&S jest głównym dostawcą ropy do PKN Orlen. To możliwość podpisania ponownego kontraktu z J&S miała być powodem zatrzymania 7 lutego 2002 r. ówczesnego prezesa PKN Orlen Andrzeja Modrzejewskiego.

J&S Service and Investment Ltd. została utworzona przezJankilewicza i Smołokowskiego, dwóch Ukraińców z polskim obywatelstwem, 20 stycznia 1993 r. w cypryjskiej Larnace. W tym samym roku spółka rozpoczęła współpracę z Petrochemią Płock (obecnie PKN Orlen) i sprzedała pierwszą partię ropy do Polski.

W 1997 r. uzyskała duży kontrakt na dostawy surowca. Umowa została zawarta jeszcze przez zarząd Petrochemii Płock (przed połączeniem z CPN i powstaniem PKN Orlen, co stało się w 1999 roku, czyli w okresie, gdy pełną kontrolę nad spółką sprawowało Ministerstwo Skarbu Państwa) z terminem wygaśnięcia 31 grudnia 2002 roku. W tym czasie około 70 proc. ropy naftowej sprowadzanej do PKN Orlen pochodziło właśnie od spółki J&S.

Na początku 2002 roku PKN Orlen miał podpisać z firmą J&S kontrakt na dostawę rosyjskiej ropy. W tym czasie UOP zatrzymał szefa PKN Orlen Andrzeja Modrzejewskiego. B. minister skarbu Wiesław Kaczmarek twierdzi, że zatrzymanie Modrzejewskiego miało zapobiec zawarciu kontraktu. 7 lutego 2002 r., w dniu zatrzymania Modrzejewskiego, w mediach pojawiła się informacja, że zarząd spółki ma podjąć decyzję w sprawie przedłużenia na 10 lat kontraktu, dającego firmie J&S wyłączność na dostawy ropy do płockiego koncernu. Tym wątkiem zajmuje się komisja.

W grudniu 2002 r., już za prezesury następcy Modrzejewskiego - Zbigniewa Wróbla - J&S podpisała drugi kontrakt na dostawy ropy do płockiego koncernu. Ograniczona została pula ich dostaw - do ok. 40 proc. Firma dostarcza też ropę do rafinerii w Gdańsku.

Oprócz okoliczności zawarcia drugiego kontraktu, posłowie będą również pytać o okoliczności wydania wcześniej J&S dokumentu, upoważniającego do uzgadniania zasad przesyłu ropy z Rosji do Polski przez rurociąg Przyjaźń.

Po artykule w "Gazecie Wyborczej", zarzucającym im związki z rosyjskimi służbami specjalnymi, Jankilewicz i Smołokowski oświadczyli, że nie współpracowali ze służbami specjalnymi jakiegokolwiek kraju i nigdy nie brali udziału w działaniach ani KGB ani GRU ani jakichkolwiek innych służb specjalnych. "Jesteśmy lojalnymi obywatelami Rzeczpospolitej Polskiej. "Obydwaj jesteśmy polskimi obywatelami i nie mamy żadnego innego obywatelstwa. W takiej samej sytuacji są również nasze żony i dzieci" - podkreślali w oświadczeniu.

 Założyciele firmy J&S Smołokowski i Jankilewicz są z wykształcenia muzykami. Majątek każdego z nich oceniany jest na ok. 940 mln zł. Smołokowski sam podawał, że przebywa w Polsce od 1986 r. i od razu dostał kartę stałego pobytu, a od początku lat 90. ma polskie obywatelstwo.

Zeznając przed komisją Marek Ungier, b. szef gabinetu prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego powiedział, że w marcu 2002 roku szefowie J&S spotkali się z doradcą prezydenta Witoldem Orłowskim.

 "Jak mówili, powodem ich prośby było zaniepokojenie, że pomimo tego, iż w 2001r. dostarczali ropę zgodnie z warunkami kontraktu, nikt z kierownictwa PKN Orlen nie podjął rozmów o przedłużeniu z nimi umowy" - mówił Ungier.

Dodał, że celem ich wizyty była prośba o równorzędne traktowanie oferty J&S. Ungier - jak mówił - zwrócił wówczas uwagę, że w zakresie dotyczącym działań gospodarczych i kontaktów między J&S a PKN Orlen właściwi są udziałowcy i właściciele firmy, a nie prezydent i jego kancelaria. Zapewnił również, że z Jankilewiczem i Smołokowskim widział się tylko wtedy.

Według niedawnych zeznań b. wiceprezesa ds. ekonomiczno-finansowych PKN Krzysztofa Cetnara, kontrakt ten był gotowy do podpisania już w połowie stycznia 2002 r. 6 lutego 2002 r. - dzień przed zatrzymaniem przez UOP Modrzejewskiego - w jednej warszawskich restauracji doszło do spotkania, w którym udział wzięli Modrzejewski, Cetnar oraz Smołokowski z J&S. Według jednego z posłów komisji z zeznań wynika, że uczestnicy spotkania "byli w gotowości" do podpisania nowego kontraktu z J&S. Do podpisania kontraktu nie doszło, bo - jak zeznał Cetnar - "nie było klimatu" i "Modrzejewski się wahał".

Firma jest sponsorem żeńskiego turnieju tenisowego J&S Cup. Sponsoruje też własną fundację, udzielającą wsparcia na cele społeczne i kulturalne - J&S Pro Bono Poloniae.