W styczniu złoty nadal będzie mocny

Marek Knitter
opublikowano: 2003-01-03 00:00

W styczniu pozycja złotego nie będzie zagrożona. Początek roku sprzyja inwestycjom portfelowym, a niska inflacja w grudniu skłoni RPP do kolejnego cięcia stóp. W związku z tym nie należy spodziewać się osłabienia naszej waluty.

Ekonomiści, biorący udział w naszej comiesięcznej ankiecie, przyznają, że nie spodziewali się w grudniu aż tak znacznego umocnienia euro w stosunku do dolara. Spowodowało to, że szacunki dotyczące amerykańskiej waluty były w większości przypadków „przestrzelone”. Natomiast prognozy złotego w stosunku do euro były już znacznie bliższe poziomu zamknięcia rynku z 31 grudnia. Najlepiej kurs wspólnej waluty przewidział Mateusz Szczurek z ING Banku. Jednak jego prognoza kursu dolara było mocno niedokładna. Tu zdecydowanie najlepiej poradził sobie Mirosław Gronicki z BIG BG, który jednak miał problemy z kursem euro. Okazuje się jednak, że błąd popełniony przez obu ekonomistów był identyczny! Dlatego w naszym grudniowym rankingu zajęli oni ex aequo pierwsze miejsce.

— Trudno ocenić, jak zachowa się w tym miesiącu dolar w stosunku do euro, podobnie jak nikt nie był w stanie przewidzieć tak dużych wahań obu walut pod koniec grudnia — mówi Mirosław Gronicki, główny ekonomista BIG BG.

Początek roku tradycyjnie należy do okresów, w których następują silne przepływy kapitałowe. Zdaniem ekonomistów, o tym, jaki będzie ten rok dla naszej waluty, zdecydują pierwsze dwa tygodnie stycznia. Jeśli zagraniczni inwestorzy będą postrzegać naszą gospodarkę pozytywnie, szczególnie po zamknięciu negocjacji w Kopenhadze, to rynek czekają silne wzrosty.

— Napływ kapitału portfelowego na początku roku wpłynie na umocnienie złotego. Jeśli środki, które znajdą się w Polsce, będą pochodzić od dużych, stabilnych, zagranicznych funduszy, złoty może zyskać więcej, niż w tej chwili prognozujemy — mówi Krzysztof Rybiński, główny ekonomista BPH PBK.

Poważnych inwestycji portfelowych należy spodziewać się na rynku obligacji. Zwiększenie napływu środków spowoduje ogłoszenie danych o inflacji w grudniu i związane z tym oczekiwania na kolejną obniżkę stóp procentowych.

— Spodziewamy się bardzo niskiej inflacji w grudniu. Przełoży się to automatycznie na wzrost oczekiwań inwestorów na obniżkę stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej pod koniec stycznia — mówi Marcin Mróz, ekonomista Societe Generale.

Ewentualnej korekty kursu złotego należy oczekiwać dopiero w kwietniu bądź maju. RPP obniża bowiem ostatnio stopy małymi krokami, co powoduje, że po każdej redukcji rynek chce jeszcze.

— W styczniu spodziewamy się redukcji stóp tylko o 25 pkt bazowych, mimo iż rynek już w tej chwili dyskontuje znacznie większe cięcie — mówi Tomasz Zdyb, analityk Pekao SA.

Czynnikiem, który może bardzo poważnie zachwiać rynkiem walutowym, jest ciągły wzrost napięcia na linii USA-Irak. Jednak większość ekonomistów wątpi, by doszło do rozpoczęcia działań ofensywnych jeszcze pod koniec stycznia. Mimo to w oczekiwaniu na rozwiązanie konfliktu będzie rosło napięcie na rynkach finansowych.

— Nie wiadomo, kiedy ma nastąpić atak na Irak. Według nas nie będzie to jednak w tym miesiącu i wszystko przesunie się na luty — ocenia Łukasz Tarnawa, główny analityk PKO BP.

— Pod koniec miesiąca poznamy oficjalny raport z inspekcji w Iraku. W związku z tym napięcie na rynkach finansowych będzie rosło z dnia na dzień. Dlatego spodziewałbym się dalszego osłabienia dolara w stosunku do euro — dodaje Przemysław Magda, ekonomista Amerbanku.

Nie wszyscy jednak uważają, że dolar będzie tracił na wartości.

— Osłabienie amerykańskiej waluty uważamy za krótkotrwałe i spodziewamy się w najbliższym czasie jej umocnienia — mówi Krzysztof Rybiński.

— W naszej opinii euro nadal będzie w trendzie wzrostowym i dlatego spodziewamy się, że złoty będzie bardzo mocny w stosunku do dolara — uważa Mariusz Potaczała z TMS.