Japońskie akcje znowu traciły z powodu wzmocnienia jena do dolara. Prawdziwy katastrofę przeżyli inwestorzy w Colombo, stolicy Sri Lanki. Po zawieszeniu parlamentu i zwolnieniu ministrów odpowiedzialnych za rozmowy z tamilskimi rebeliantami indeks tamtejszej giełdy stracił aż 17 proc.
Nastroje na giełdzie w Tokio pogorszył Fuji Photo Film, który obniżył prognozę zysków rocznych o 11 proc. Zdaniem spółki, słaby dolar obniży jej sprzedaż. Rynek boi się, że podobne ostrzeżenia mogą wkrótce wydać pozostali eksporterzy. Fuji podał prognozy już w piątek, ale w poniedziałek Japończycy świętowali i parkiet nie pracował.
Silny jen uderza głównie w producentów aut. W ubiegłym tygodniu podobne do Fuji ostrzeżenie wystosowała Honda. Japońskie koncerny motoryzacyjne na razie radzą sobie w USA bardzo dobrze. W październiku znacznie zwiększył tam sprzedaż m.in. Nissan Motor.
Na pozostałych głównych giełdach Azji przeważały wzrosty.