Przejęcie w zeszłym roku zakładów Opla, do których należała m.in. fabryka w Tychach, przez francuską grupę PSA przyniesie efekty w postaci wznowienia produkcji silników PureTech.

— Dla fabryki to ważna decyzja, która rozpoczyna nowy etap rozwoju, czyniąc ją ważną częścią koncernu — mówi cytowany w komunikacie Andrzej Korpak, dyrektor generalny Opel Manufacturing Poland (OMP). Fabryka, która powstała w latach 90. zeszłego wieku jako zakład japońskiego Isuzu, ma teraz stać się producentem nowoczesnych i docenianych silników, jakie stosuje się w wielu pojazdach różnych marek.
— Dzięki uruchomieniu produkcji osiągniemy wysoką konkurencyjność i zapewnimy pracownikom stabilną przyszłość — twierdzi szef OMP.
Modernizację zakładu planowano już w 2013 r., gdy fabryki w Gliwicach i Tychach łączyły się w jedną spółkę.
— Decyzja o produkcji najnowocześniejszych silników w Tychach to bardzo dobre wieści. Jeśli firma będzie też lokować poddostawców wokół fabryk, które przejęła od GM, może to oznaczać kolejne inwestycje w Polsce. Choć niektóre koncerny wieściły kryzys, PSA z optymizmem patrzy w przyszłość— ocenia Paweł Gos, prezes Exact Systems.
Nie martwi go brak produkcji silników elektrycznych.
— Produkcja aut elektrycznych to dziś 0,5 proc. całości. Fabryki są rentowne, gdy produkują duże wolumeny — mówi Paweł Gos.
Produkcja silników PSA zostanie ulokowana w dawnej fabryce Isuzu, kooperanta Fiata.
— Od 2015 r. trwa modernizacja zakładu — montowanie nowych linii oraz rozbudowa budynku. W tym roku będzie kontynuowana, a produkcja ruszy na początku przyszłego — mówi Agnieszka Brania z biura prasowego PSA.
Grupa PSA ma w Europie 15 fabryk: we Francji, Niemczech, Austrii, na Węgrzech oraz w Polsce. [MAG, BAM]