Zespół analityczny Millennium DM uważa, że w perspektywie długoterminowej rozwinięte rynki akcji znajdują się od 2000 r. w fazie dostosowania cen po ekstremalnym przewartościowaniu (w Japonii od 1989). Przez te 12 lat zyski należących do indeksu S&P spółek wzrosły 2 razy, podczas gdy sam indeks spadł w porównaniu z początkiem 2000 r. o 12 proc.
Dla polskiego rynku akcji wskaźniki również wyglądają bardzo zachęcająco. Stopa dywidendy dla indeksu WIG20 jest zbliżona do rentowności 10-letnich obligacji rządowych. Jedynie na początku 2009 r. niedowartościowanie akcji według tego wskaźnika było większe. Wskaźnik cena do wartości (c/wk) wynoszący 1,2 także jest bardzo niski (poniżej wartości z dołka bessy w 2003 r.). Tylko raz w ostatnich 12 latach — na przełomie 2008 i 2009 r. wskaźnik ten był jeszcze niższy.
— Naszym zdaniem można więc stwierdzić, że rynek polskich akcji jest bardzo tani — zauważają analitycy Millennium.
Ich zdaniem, brak kontynuacji spadów kursów nie musi oznaczać od razu rozpoczęcia hossy. Rynek potrzebuje jeszcze kilku tygodni na potwierdzenie pierwszych pozytywnych danych. „Sądzimy jednak, że w I lub II kwartale rozpocznie się nowa średnioterminowa hossa. Biorąc pod uwagę niską wartość indeksu WIG20 na początku roku (2194 pkt), wzrost w tym roku o 20 proc. nie powinien być dużym problemem” — piszą analitycy w raporcie.
W opinii analityków Millennium, w tym roku inwestorzy powinni się przede wszystkim zainteresować spółkami z branży finansowej, spożywczej, metalowej oraz deweloperami zarówno mieszkaniowymi, jak i tymi budującymi obiekty komercyjne. Odradzają natomiast inwestycje w spółki paliwowe.
Finanse: Śląski i PZU
W ocenie analityków, ostatni okres słabej koniunktury w gospodarce wykazał, że polskie banki są odporne na kryzysy. Gdyby nie straty opcyjne oraz pogorszenie jakości portfeli kredytów konsumpcyjnych, po boomie w latach 2007-08, sektor wyszedłby z kryzysu w 2008 i 2009 z niewielkim uszczerbkiem.
— Nawet w umiarkowanie pesymistycznym scenariuszu w 2012 r. może być podobnie, tym bardziej że prognozy makro są korzystniejsze niż to, co obserwowaliśmy w 2009 r. — uważa Marcin Materna, szef działu analiz Millennium DM.
Jego zdaniem, inwestorzy powinni skoncentrować się na bankach, które zanotowały wyższy wzrost wolumenów w 2011 r. od średniej, mają zapewnione finansowanie i nie są uzależnione od spółki matki oraz mogą wypłacić dywidendę. Czwartym kryterium jest niskie zaangażowanie w kredyty walutowe.
— Wszystkie powyższe cechy charakteryzują ING Bank Śląski. Bank Handlowy oraz PKO BP spełniają trzy z czterech wymagań.Biorąc pod uwagę dodatkowo aktualną wycenę spółek, naszym faworytem jest PKO BP, tuż za nim plasuje się ING BSK — wylicza Marcin Materna.
Jego zdaniem, wśród spółek z sektora finansowego warto zwrócić też uwagę na ubezpieczeniowe PZU. Ubezpieczyciela nie dotyczą ograniczenia Komisji Nadzoru Finansowego dla banków w sprawie ograniczenia dywidendy. Stopa dywidendy w PZU może w tym roku sięgnąć nawet 8 proc.
Metale: Atrakcyjne Kęty
W ocenie analityka Marcina Palenika, ceny głównych surowców (szczególnie licząc w polskiej walucie) pozostają wysokie, co będzie sprzyjać KGHM, którego kurs już zdyskontował negatywny wariant nowego podatku. Danina ma pomniejszyć tegoroczny zysk netto spółki o około 1,8 mld zł. — Pozostawiamy naszą cenę docelową 123,8 zł, który uwzględnia niekorzystny wpływ podatku. Ewentualne złagodzenie tej daniny mogłoby jednak dać potencjał do dalszego wzrostu kursu — ocenia analityk Millennium.
Jego zdaniem, dużą dozą niepewności obarczony jest wpływ na kurs KGHM planowanego zakupu przez lubiński kombinat kanadyjskiej spółki górniczej Quadra FNX. Przy stabilizacji cen miedzi zakup Quadra FNX nie będzie miał znaczenia w najbliższym roku. Jednak, jeśli ceny surowca się załamią, zakup Quadra będzie bardzo niekorzystnie wpływał na akcje KGHM. Dużo bardziej atrakcyjną spółką niż KGHM w branży metalowej są Kety.
— W tym roku można się spodziewać 5 zł dywidendy (DY na poziomie około 5 proc.), c/wk jest w okolicach 1,0, a cena/zysk ok. 9,0. Spółka nie zasługuje naszym zdaniem na tak niskie wskaźniki, biorąc pod uwagę stabilną poprawę wyników, wysoka stopę dywidendy Kęt oraz korzystanie ze wzrostu kursu euro/złoty — wylicza Marcin Palenik.
Branża spożywcza: szansa na udany rok
Ubiegły rok był trudny dla większości spółek spożywczych z powodu presji na marże będącej efektem wysokich notowań surowców.
— Rozpoczynający się rok ma szansę być znacznie bardziej udany dla branży spożywczej. Obawy inwestorów o kondycję światowej gospodarki skutecznie zahamowały zwyżki cen surowców i dzięki temu wprowadzone już przez firmy podwyżki powinny przyczynić się do poprawy marż, nawet w przypadku utrzymywania się kursu bez zmian — prognozuje Artur Kaptur, analityk branży spożywczej w Millennium DM.
Jego zdaniem, najatrakcyjniejszymi walorami w branży są Mieszko i Colian, co jest zgodne z pozytywnym nastawieniem do perspektyw producentów słodyczy. Na trzecim miejscu analityk Millennium umieścił Kernela z uwagi na niską wycenę i przewidywaną dalszą poprawę wyników spowodowaną wzrostem wolumenów sprzedaży dzięki przeprowadzonym inwestycjom.
Uwaga na Dom Development
Dla branży deweloperskiej 2011 r. przyniósł rekordowe przychody, jednak z uwagi na niskie rentowności spółki nie odnotowują równie rekordowych zysków. Bieżący rok spółki również rozpoczynają z wypełnionymi portfelami niskomarżowych zleceń z dodatkowo wysokim zadłużeniem. Wśród deweloperów mieszkaniowych analitycy Millennium wyróżniają Dom Development.
— Spółka jest liderem pod względem sprzedaży, dysponuje ograniczonym zadłużeniem, a zarząd cieszy się wysokim zaufaniem inwestorów — ocenia analityk Maciej Krefta.
Na drugim końcu listy umieścił Ganta, który ma wysokie zadłużenie i niską rentownością, wynikającą z wysokich cen nabytych gruntów. Biorąc pod uwagę dwóch największych deweloperów komercyjnych, notowanych na GPW, w ocenie analityków Millennium, bezpieczniejszą inwestycją na rok bieżący, szczególnie pierwszą jego połowę, wydaje się Echo Investment.
Paliwa: poprawy nie będzie
W ocenie Millennium w 2012 r. nie należy oczekiwać zbyt dużej poprawy warunków makro dla polskich rafinerii. Trudno bowiem sobie wyobrazić, by w okresie wyraźnego spowolnienia marże rafineryjne mocno wzrosły. — W przypadku silnego odbicia marż, którego nie zakładamy, lepszą spółką będzie z pewnością Lotos, jednak w innej sytuacji lepszą inwestycją będzie bezpieczniejszy PKN Orlen — uważa Marcin Palenik. PGNiG odczuje politykę URE, który nie pozwoli na całkowite przerzucenie na klientów kosztów bardzo drogiego gazu kupowanego z Rosji. Na dyskontowanie gazu łupkowego jest jeszcze za wcześnie. Dlatego analitycy Millennium umieścili gazowego potentata za Lotosem i Orlenem.
Jeśli banki, to które
Millennium DM zaleca koncentrację na bankach, które spełniają następujące warunki
- Wyższy niż średnia wzrost wolumenów w 2011 r. — przyniesie on pozytywny efekt w postaci wzrostu wyniku odsetkowego w 2012 r.
- Bezpieczna sytuacja pod względem finansowania, czyli niewielka zależność od finansowania od spółki matki i wskaźnik kredyty/depozyty 100 proc. (brak ryzyka konieczności refinansowania po wyższych stawkach)
- Możliwość wypłaty dywidendy
- Relatywnie niewielkie zaangażowanie banku w kredyty walutowe, które mogą być źrodłem największych problemów w bankach w 2012 r.
Wszystkie powyższe cechy charakteryzują ING BSK, Bank Handlowy oraz PKO BP spełniają trzy z czterech wymagań. Biorąc pod uwagę dodatkowo aktualną wycenę spółek, faworytem Millennium jest PKO BP, tuż za nim plasuje się ING BSK.
Źródło: Millennium DM
Ranking atrakcyjności inwestycyjnej
1. PKO BP
2. PZU
3. ING BSK
4. Bank BPH
5. BRE Bank
6. Kredyt Bank
7. Bank Handlowy
8. Pekao
9. Getin Noble Bank
10. BZ WBK
11. BGŻ
Źródło: raport Millennium