Faber porównuje obecną sytuację do tej sprzed krachu w październiku 1987 roku. Wówczas także miał miejsce duży rajd wzrostowy. Zyski spółek nie rosły jednak znacząco i rynek stał się bardzo „wykupiony”. Faber zwraca uwagę na ostatnie dni, podczas których coraz większa liczba spółek notowała 52-tygodniowe minima, co jego zdaniem zapowiada korektę.
Faber uważa, że obecnie najlepszą inwestycją jest złoto, które staniało 22 proc. w tym roku.
- Lubię je, bo w porównaniu z innymi aktywami: obrazami, przedmiotami kolekcjonerskimi, drogimi nieruchomościami na Manhattanie, nieruchomościami w Hampton, średnią Dow Jones, indeksami S&P i Russell 2000 jest relatywnie tanie – powiedział.
Inni eksperci także spodziewają się spadków cen na amerykańskich rynkach akcji w najbliższych miesiącach.
- Myślę, że w bliskim, nawet bardzo bliskim terminie rynek będzie spadał – powiedział David Rosenberg, główny ekonomista Gluskin Sheff. - Myślę, że ceny doszły już do swojego maksimum – dodał.
