W USA indeksy ustabilizowały się na niskim poziomie

Przemek Barankiewicz
opublikowano: 2001-04-06 20:09

Za oceanem zapomniano już o wczorajszym dniu, jednym z najlepszych w historii Wall Street. Dzisiaj gracze realizują czwartkowe zyski. Do nagłej zmiany nastrojów przyczyniły się słabe prognozy części spółek hi-tech, które przypomniały inwestorom, że zbliża się okres prezentacji wyników finansowych.Liderem spadków jest Motorola (-20 proc.). Powodem jest opinia Credit Suisse First Boston o braku bodźców do wzrostu kursu tej spółki. Mimo to, analitycy utrzymali rekomendację „kupuj” dla papierów producenta komórek.Po ostrym spadku na początku sesji, indeksy zdołały się ustabilizować. Jednak rynek nadal drży przed recesją, którą zwiastują dzisiejsze dane o bezrobociu w USA. 4,3 proc. w marcu to najwyższy poziom od ponad roku. Jeszcze gorszą informacją były dane o średnich płacach godzinnych, które są wyższe niż sądzono. To sugeruje, że presja inflacyjna całkiem nie znikła z gospodarki amerykańskiej i Fed może być ostrożny z dalszą redukcją stóp.Przed gorszymi wynikami i koniecznością zwolnień przestrzegły dwie spółki zaawansowanych technologii: Sycamore Networks i Extreme Networks. To doprowadza do przeceny prawie wszystkich spółek na rynku Nasdaq. Yahoo, które wczoraj biło wszelkie rekordy, dzisiaj traci 5 proc. Rynek jest ostrożny co do możliwości przejęcia spółki, o której wczoraj wzmiankował analityk Lehman Brothers.Równie dużo traci Intel, któremu grozi proces o praktyki antymonopolowe w Europie. Znaczne straty dotknęły akcje Cisco. Gina Sockolow, znany analityk prognozuje, że spółka w najbliższej przyszłości zachowywać się będzie gorzej od rynku.Spadają także kursy banków. Dzisiaj prognozy zysków niektórych przedstawicieli sektora (m.in. Citigroup, Bank of America, J.P.Morgan) obniżyli analitycy Prudential Securities.Przemek Barankiewicz, [email protected]