W USA spadki, DJIA stracił 300 pkt.

MD
opublikowano: 2009-03-02 22:18

Na zamknięciu Dow Jones tracił 300 pkt., czyli 4,2 proc., i zakończył sesję wartością 6763 pkt. S&P500 spadał na zamknięciu o 4,7 proc. i zamknął się wartością 700.8 pkt. Nasdaq spadł o blisko 4 proc. i miał wartość 1322 pkt. W marcu 2000 roku wynosił ponad 5000 pkt.  

Poniedziałki są ostatnio fatalne na amerykańskich rynkach akcji. Tydzień temu indeksy zamknęły się najniżej od 12 lat. Teraz nie było lepiej. Dow Jones po raz pierwszy od października 1997 roku zszedł poniżej 7000 pkt. i po raz pierwszy od maja tego samego roku zakończył sesję poniżej tego poziomu. S&P500 oddalił się już od minimum z listopada ubiegłego roku i bronił (skutecznie - mimo zejścia do 699 pkt.) przed spadkiem poniżej 700 pkt. Ostatecznie zamknął się najniżej od 1996 roku.

Powodem wyprzedaży była słabnąca wiara, że jakiekolwiek działania rządu i Fed są w stanie wyciągnąć gospodarkę z kryzysu. Wydaje się, że optymizm traci także słynny Warren Buffett, który w dorocznym liście do akcjonariuszy Berkshire Hathaway nie wykluczył, że dekoniunktura przeciągnie się także na przyszły rok. Dużym ciosem dla rynku okazała się rekordowa strata AIG, choć już tydzień temu pojawiła się informacja, że sięgnie ona ok. 60 mld USD. Symboliczny był pierwszy od 1994 roku spadek kursu General Electric poniżej 8 USD. Akcje ikony amerykańskiego biznesu taniały o ponad 10 proc. po tym, jak pomimo pierwszej od 1938 roku obniżki dywidendy spółki analitycy Standard & Poor’s uznali, że może to nie wystarczyć, aby GE utrzymał najwyższy rating.

Dane makro nie poprawiły nastrojów. Choć indeks ISM sektora wytwórczego wzrósł, wciąż utrzymał się w pobliżu 27-letniego minimum. Najniższe od ponad czterech lat okazały się styczniowe wydatki w budownictwie.