Indeksy amerykańskich giełd spadły trzeci dzień z rzędu. Na zamknięciu Dow Jones tracił 0,4 proc., S&P500 zniżkował o 0,45 proc., a Nasdaq spadł o 0,7 proc.
W pierwszej części sesji nastroje psuła wiadomość, że liczba sprzedanych w lipcu na rynku wtórnym domów spadła o 4,1 proc. i była najniższa od stycznia 2004 roku. Jednocześnie rekordowo wzrosła ilość domów, które czekają na nabywców. Obudziło to obawy, że zaaplikowane przez Fed schłodzenie koniunktury poszło za daleko. W drugiej części sesji do utrzymania złych nastrojów przyczyniła się geopolityka. Departament Stanu ogłosił, że odpowiedź Iranu na propozycje w sprawie programu atomowego nie spełnia żądań zawartych w rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ. Sytuacji na rynkach nie zmienił wyraźny, blisko 2 proc. spadek notowań ropy po publikacji danych o stanie zapasów paliw w USA.
Wśród blue chipów wyraźnym spadkiem kursu wyróżniał się General Motors. The Wall Street Journal poinformował, że jeśli koncern nie zdecyduje się na wejście w alians z Renault i Nissanem, zrobi to Ford. Kurs tego ostatniego wyraźnie wzrósł. O kilkanaście procent zdrożały akcje Gateway. Powodem były sygnały wskazujące na możliwość pojawienia się oferty przejęcia trzeciego w USA producenta PC-tów przez inwestora finansowego.
Drożały akcje National Semiconductor. Choć spółka obniżyła prognozę kwartalnej sprzedaży z powodu spadku zamówień na chipy stosowane w komórkach, utrzymała prognozę marż, co ucieszyło inwestorów.
Lekko staniały akcje IBM, który zapowiedział przejęcie za 1,3 mld USD spółki Internet Security Systems.
MD