W USA spadki przez dane makro

opublikowano: 2008-04-03 16:23

Na amerykańskich giełdach rządzi podaż. Inwestorzy nadal sprzedają akcje banków.

Podane przed sesją dane z rynku pracy pogorszyły nastroje. Liczba nowych bezrobotnych okazała się najwyższa od września 2005 roku. Nie dość złych wiadomości. Stowarzyszenie Amerykańskich Bankierów (ABA) poinformowało, że amerykańscy konsumenci mieli pod koniec ubiegłego roku największe opóźnienie w spłacie pożyczek i kredytów od 15 lat. Z danych stowarzyszenia wynika, że w IV kwartale 2,65 proc. wszystkich pożyczek i kredytów miało opóźnienia płatności o 30 dni i więcej. Dopiero wiadomość o wzroście marcowego wskaźnika aktywności sektora usług zdołała lekko ożywić popyt. Na stan nastrojów może jeszcze wpłynąć Ben Bernanke i inni przedstawiciele instytucji finansowych, którzy występują dziś przez senacką komisją gospodarczą. Nie należy jednak oczekiwać bardzo optymistycznych sygnałów.  

Wskaźniki branżowe pokazują, że inwestorzy sprzedają akcje banków. Ich indeks tracił w pierwszej części sesji 1,3 proc. Najmocniej szedł w górę wskaźnik spółek naftowych, który rósł o 0,6 proc. Wiadomości z rynku pracy spowodowały spadek kursów spółek detalicznych Home Depot i  Macy's. Dane o opóźnieniach w spłatach kredytów i pożyczek mogły skłonić inwestorów do sprzedaży akcji JPMorgan Chase i American Express. Tanieje Cisco Systems. UBS napisał, że spółka może mieć kłopoty z powodu słabszego popytu w Europie i na rynkach wschodzących.

MD